Cristiano Ronaldo po raz drugi z rzędu znalazł się poza kadrą meczową Al-Nassr na spotkanie Saudi Pro League. Portugalczyk najpierw nie wystąpił w starciu z Al-Riyadh (1:0), a w piątek 6 lutego opuścił mecz przeciwko Al-Ittihad.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
Zdaniem 41-latka Publiczny Fundusz Inwestycyjny, który zarządza kilkoma klubami Saudi Pro League, w tym m.in. Al-Nassr, Al-Ittihad i Al-Hilal, faworyzuje tę ostatnią drużynę. Ronaldo pozostaje nieugięty w swoim postanowieniu, a wsparcie okazali mu także kibice, którzy wywiesili baner z numerem 7.
Al-Nassr dominowało, ale było nieskuteczne
Tym samym trener Jorge Jesus postawił na szpicy na byłego zawodnika Liverpoolu czy Bayernu Monachium, Sadio Mane, zaś za jego plecami wystąpił Joao Felix. Ta dwójka miała odpowiadać za zdobywanie bramek w spotkaniu z byłym już klubem Karima Benzemy.
Jak można było się spodziewać, wicelider saudyjskiej ekstraklasy od początku chciał zdominować zajmujący siódme miejsce w ligowej tabeli Al-Ittihad. W 7. minucie strzał lewą nogą po ładnej akcji kombinacyjnej oddał Sadio Mane, ale piłkę wyłapał Predrag Rajković.
Po chwili sytuacja mogła się kompletnie odwrócić, gdyż VAR sprawdzał potencjalne zagranie ręką we własnym polu karnym przez Mohameda Simakana. Zdaniem sędziego Slavko Vincicia nie było jednak podstaw do podyktowania jedenastki.
Kolejną dobrą okazję oglądaliśmy dopiero w 34. minucie, gdy mocnym strzałem popisał się Kingsley Coman. Bento był wyraźnie zaskoczony tą próbą Francuza, ale ostatecznie piłka nie zatrzepotała w siatce. Do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Końcówka meczu zmieniła wszystko. Tak okazali wsparcie Cristiano Ronaldo
Po zmianie stron Al-Nassr kontynuował dominację na boisku. Aktywni byli Mane, Coman i Joao Felix, ale ich wysiłki na nic się nie zdawały. Taki stan rzeczy miał miejsce aż do 82. minuty, kiedy słoweński arbiter wskazał na "wapno" po zagraniu ręką Danilo Pereiry. Do jedenastki podszedł Mane i umieścił piłkę w bramce.
W ostatniej doliczonej minucie wynik ustalił Angelo, który sfinalizował kontratak. Cieszynka, którą wykonał, odnosiła się do Cristiano Ronaldo, co sugeruje, iż przynajmniej część zespołu zgadza się z buntem portugalskiego gwiazdora.
Wygrana nad Al-Ittihad pozwoliła Al-Nassr zachować stratę jednego punktu do Al-Hilal. Oba te zespoły są najpoważniejszymi kandydatami do mistrzowskiego tytułu, choć po piętach depczą im Al-Ahli SC oraz Al-Qadsiah.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach. Co za widok!

1 godzina temu















