W Hiszpanii nagle gruchnęły wieści ws. przyszłości Lewandowskiego. To plan Deco

1 godzina temu
Choć do końca sezonu coraz bliżej, decyzji ws. Roberta Lewandowskiego wciąż brak. Jak podają hiszpańskie media, Barcelona chce z nią zwlekać aż do ostatnich meczów tej rundy. Według dziennikarzy zajmujących się klubem, szanse na pozostanie Polaka w klubie są coraz mniejsze.
Robert Lewandowski w poprzednich sezonach, jak i w obecnym dał Barcelonie mnóstwo powodów do tego, by zaufać mu i zaproponować nowy kontrakt. Łączny bilans Polaka w klubie to 168 meczów, 111 goli i 22 asysty oraz ważne tytuły - dwukrotnie zdobyte mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, Superpuchar i półfinał Ligi Mistrzów, do którego Blaugrana dotarła m.in. dzięki aż 11 bramkom Polaka. "Lewy" jest ceniony przez władze Barcelony, jednak na przeszkodzie do pozostania w klubie stoją dwa czynniki: wiek oraz zarobki.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewandowski, Świątek, Zmarzlik? Klaudia Zwolińska: To dla mnie szokujące!



"Marca": szanse na pozostanie Lewandowskiego stają się minimalne
"Przyszłość Roberta Lewandowskiego jest niepewna. Klub nie chce podejmować decyzji przed końcem sezonu. Polski napastnik radzi sobie dobrze: strzela gole i akceptuje fakt, iż nie jest już pewnym zawodnikiem w podstawowym składzie. Problem w tym, iż w sierpniu skończy 38 lat. Jego pensja jest bardzo wysoka i choćby gdyby został, zostałaby znacznie obniżona, co i tak stanowiłoby duży wydatek, zwłaszcza na zawodnika, któremu coraz częściej dokuczają kontuzje. Nie możemy też zapominać, iż inne kraje, takie jak Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone, są skłonne zapłacić za niego duże pieniądze. Szanse na jego pozostanie są więc minimalne" – twierdzi Luis F. Rojo na łamach "Marki".
Według serwisu Capology, roczna pensja Roberta Lewandowskiego w Barcelonie wynosi kilka ponad 26 milionów euro, z czego 20,8 mln to tzw. suma bazowa, a 5,2 mln wynoszą bonusy. Kontrakt Polaka jest istotny do czerwca 2026 roku. Jak podaje serwis, w tym momencie "Lewy" jest najlepiej zarabiającym piłkarzem Barcelony – mniej od niego dostaje Frenkie de Jong (25,2 mln euro) i Raphinha (20,8 mln euro). jeżeli Polak chciałby pozostać w klubie, musiałby liczyć się z dużą obniżką pensji.


Jednak sporo zależy też od innych ruchów transferowych klubu. Jak podaje "Marca", Deco chce wykupić Marcusa Rashforda za ok. 30 milionów euro, zaproponować nowy kontrakt Ferranowi Torresowi i, w przypadku odejścia "Lewego", wydać dużą sumę na jednego z topowych napastników. W gronie kandydatów do transferu hiszpańskie media wymieniają Juliana Alvareza i Harry’ego Kane’a.
"Istnieją również inne, bardziej przystępne cenowo opcje, takie jak Vlahovic i Guirassy, ale byłyby one dostępne tylko pod warunkiem, iż klub nie będzie podlegał zasadzie wymiany zawodników 1:1. Do podjęcia ostatecznych decyzji pozostało jeszcze kilka miesięcy" - czytamy na stronie internetowej "Marki".



Zobacz też: Niesamowity wyczyn Lewandowskiego. Przeszedł do historii El Clasico
Pomimo tych wątpliwości, które regularnie wybrzmiewają na łamach hiszpańskich mediów, Lewandowski wciąż potwierdza swoją dużą klasę na boisku. W ubiegłym tygodniu zdobył bramkę w finale Superpucharu Hiszpanii, wygranym przez Barcelonę 3:2. Choć w tym sezonie gra zdecydowanie rzadziej w meczach ligowych (14 występów), i tak zdołał zgromadzić do tej pory 9 goli i zaliczyć 2 asysty.
Według portalu Transfermarkt, Lewandowski jest w tej chwili 12. najlepszym strzelcem w historii Barcelony. By dostać się do najlepszej dziesiątki, musiałby zdobyć jeszcze 9 bramek (obecnie ma 111, 10. w klasyfikacji Carles Rexach zdobył 120).
Idź do oryginalnego materiału