Grosicki się nie certolił. "Jestem w czołowej trójce"

1 godzina temu
Podczas zimowego obozu Pogoni Szczecin w Belek Kamil Grosicki udzielił długiego wywiadu przed kamerą Kanału Sportowego. Reprezentant Polski wysoko stawia swoje umiejętności na tle reszty piłkarzy Ekstraklasy. Stwierdził bowiem, iż znajduje się w czołówce najlepszych graczy ligi.
Grosicki to wychowanek Pogoni Szczecin, który powrócił do "Portowców" w 2021 roku. Bez wątpienia zasługuje na miano klubowej legendy, choć ostatnimi czasy na jego wizerunku pojawiła się rysa w postaci przedłużających się rozmów na temat nowego kontraktu. Wprawdzie ostatecznie obu stronom udało się osiągnąć porozumienie, ale kapitan w oczach wielu fanów wyszedł na człowieka, któremu bardziej zależy na pieniądzach niż dobru klubu.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!



Grosicki jest pewien swoich umiejętności. "Kto jeszcze? Imaz, Ishak"
Podczas zgrupowania Pogoni w tureckim Belek, które jest bardzo popularną destynacją zimowych przygotowań polskich klubów, Grosicki udzielił wywiadu Kanałowi Sportowemu.
Kapitan Pogoni stwierdził tam między innymi: - Na ten moment? Jestem jednym z trzech najlepszych piłkarzy w Ekstraklasie.


- Kto jeszcze [jest w tej trójce - dop. red.]? Imaz, Ishak - dodał Grosicki.
Pomimo 37 lat na karku Grosicki bez wątpienia jest wyróżniającą się postacią całej ligi. Po 18 kolejkach na koncie ma 6 bramek i 4 asysty. Ale czy stukrotny reprezentant Polski aby nie przesadził z oceną samego siebie? Poza Ishakiem i Imazem (obaj mają po 13 "punktów" w klasyfikacji kanadyjskiej) w rundzie jesiennej Ekstraklasy błyszczeli chociażby lider klasyfikacji strzelców Tomas Bobcek (13 goli, 4 asysty) czy napastnik Motoru Lublin Karol Czubak (10 bramek, 2 asysty).



Do tego można dodać grupę zawodników, którzy aż tak nie imponują liczbami, ale ich wpływ na grę zespołu jest niebagatelny. Jak Patrik Hellebrand z Górnika Zabrze czy Luis Palma, piłkarz Lecha, który zgromadził 3 gole i 4 asysty, ale był znacznie oszczędzany przez Nielsa Frederiksena w ligowych potyczkach.
Idź do oryginalnego materiału