W 84. minucie Pululu uderzył piłkę piętą! Sceny w hicie Ekstraklasy

1 godzina temu
Jagiellonia Białystok znakomicie rozpoczęła rundę wiosenną. Zwycięstwa nad Widzewem i Motorem dały podopiecznym Adriana Siemieńca fotel lidera Ekstraklasy. Po trzecią wygraną w trzecim tegorocznym meczu Białostoczanie udali się do Krakowa. Starcie z Cracovią nie należało do najciekawszych. Pierwsze skrzypce grali bramkarze - Sebastian Madejski oraz Sławomir Abramowicz. Żaden nie dał się pokonać.
W Krakowie mierzyły się dwie niepokonane na wiosnę drużyny. Cracovia zaczęła od wygranej w Niecieczy nad Bruk-Bet Termaliką, a przed tygodniem wywalczyła punkt w Gdańsku. Spotkanie z Lechią było pokazem charakteru Pasów - do przerwy gospodarze prowadzili 1:0, a do tego czerwoną kartkę otrzymał Karol Knap, ale podopiecznym Luki Elsnera udało się zremisować.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o rozmowach motywacyjnych z kibolami: o ile nie wygracie meczu to...



W jeszcze lepszych humorach jest Jagiellonia Białystok - mistrzowie Polski sprzed dwóch lat zwyciężyli w Łodzi z Widzewem, a także przed własną publicznością z Motorem Lublin. Dzięki temu drużyna ze stolicy Podlasia awansowała na pozycję lidera Ekstraklasy. Wyjazdowy mecz z piątą w tabeli Cracovią zapowiadał się więc znakomicie.


Nudy w pierwszej połowie
Pierwsza połowa nie przyniosła większych emocji. Swoją najlepszą szansę gospodarze stworzyli w pierwszej akcji. Dośrodkowanie Maxime'a Domingueza znalazło adresata. Był nim Martin Minchev. Bułgar jednak został powstrzymany przez Sławomira Abramowicza. Na więcej gospodarzy do przerwy stać nie było.
Zobacz też: Boniek powiedział wprost, co myśli o Feio. Króciutko
Najlepszą okazją dla Jagiellonii był rzut wolny sprzed pola karnego. Bartosz Wdowik posłał piłkę tuż nad bramką. Chwilę później byliśmy świadkami kontrowersji. W pole karne Cracovii piłkę wrzucił Nahuel Leiva, podanie przedłużył Bernardo Vital. Ręką zagrał obrońca Pasów, Gustav Henrikson, ale sędzia Piotr Lasyk nie podyktował rzutu karnego.



Emocjonująca końcówka
Druga połowa, podobnie jak i pierwsza, mogła rozpocząć się od szybkiej bramki. Fatalną pomyłkę przy linii bocznej popełnił Bosko Sutalo. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Cracovii znalazł się Afimico Pululu, ale Sebastian Madejski nie musiał choćby interweniować - napastnik gości nie oddał celnego strzału. Kolejne minuty mijały, goście stwarzali sobie sytuacje, ale nie byli w stanie ich wykorzystać.
Ostatnie minuty wynagrodziły kibicom zebranym na stadionie przy ul. Kałuży. W 83. minucie bohaterem mógł stać się Brahim Traore. Jego strzał głową zatrzymał się na słupku. Dobitka Kahveha Zahiroleslama została w sposób znany jedynie Abramowiczowi zatrzymana przez bramkarza Jagiellonii. Chwilę później zaczarować chciał Pululu - ale jego piętka została obroniona przez Madejskiego. Zarówno on, jak i Abramowicz byli najlepszymi zawodnikami swoich drużyn.
W ostatniej minucie rzut wolny tuż przed polem karnym wywalczył wychowanek Cracovii, Mateusz Tabisz. Al Ammari posłał potężny strzał - ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. To było ostatnie zagranie meczu, gdyż Lasyk od razu zagwizdał po raz ostatni.
Z przebiegu meczu zadowolony z kolei był... Radomiak Radom. Podopieczni Goncalo Feio w przyszłym tygodniu zagrają z Jagiellonią, a Białostoczanie co chwilę otrzymywali żółte kartki wykluczające ich z występu w tym spotkaniu. Zawieszeni będą Bernardo Vital, Andy Pelmard oraz Yuki Kobayashi - wszyscy są środkowymi obrońcami. Co więcej, kontuzjowany jest inny stoper Białostoczan, Dusan Stojinovic.



Cracovia 0:0 Jagiellonia Białystok (0:0)

Cracovia: Madejski, Piła, Traore, Henriksson, Sutalo, Praszelik (74' Kameri), Al Ammari, Dominguez (62' Selan), Sans (74' Sans), Hasic (90' Tabisz), Minchev (62' Zahiroleslam)
trener: Luka Elsner
Jagiellonia: Abramowicz, Wojtuszek, Pelmard (46' Kobayashi), Vital, Wdowik, Romanczuk, Mazurek, Pozo (62' Pozo), Bazdar (90' Flach), Leiva (74' Drachal), Pululu (90' Rallis)
trener: Adrian Siemieniec

Jagiellonia powiększyła swoją przewagę nad Wisłą Płock i Górnikiem Zabrze do trzech punktów. Podopieczni Adriana Siemieńca najpewniej utrzymają pozycję lidera dzięki dobremu bilansowi bramkowemu. Cracovia awansowała na czwarte miejsce, wyprzedzając Zagłębie Lubin. Miedziowi swój mecz 21. kolejki rozegra jeszcze w sobotę - do Lubina przyjedzie Raków Częstochowa. W ostatnim dzisiejszym meczu Wisła Płock podejmie Widzew Łódź.
Idź do oryginalnego materiału