Ulberg na kursie kolizyjnym z Prochazką? Czech mówi wprost: Walka jest negocjowana

1 dzień temu
Zdjęcie: Źródło: screenshot YouTube


Jiri Prochazka skomentował narastające w mediach społecznościowych spekulacje dotyczące jego kolejnej walki w UFC.

„Czeski samuraj” pozostaje poza oktagonem od października, kiedy to w trzeciej rundzie znokautował Khalila Rountree. Choć przez dwie pierwsze odsłony Czech zbierał sporo ciosów, w decydującym momencie odwrócił losy starcia z „War Horse’em”. Była to jego druga wygrana z rzędu, która pozwoliła mu na stałe zadomowić się w ścisłej czołówce rankingu wagi półciężkiej.

W ostatnich dniach – a wręcz godzinach – UFC sondowało nastroje kibiców, pytając o potencjalnego rywala dla Prochazki. Sam zainteresowany jasno dał do zrozumienia, iż nazwisko przeciwnika nie ma dla niego większego znaczenia. Liczy się wyłącznie powrót do walki o mistrzowski pas, który już wcześniej znajdował się na jego biodrach.

Nie obchodzi mnie kto, ale moja postawa pozostaje niezmienna. Wierzę, iż jestem w położeniu gwarantującym walkę o pas mistrzowski – napisał zawodnik UFC na platformie X (dawniej Twitter).

Ulberg na kursie kolizyjnym z Prochazką? Czech ucina spekulacje

W przestrzeni internetowej coraz głośniej mówi się, iż kolejnym przeciwnikiem Prochazki może być Carlos Ulberg. Nowozelandczyk po zwycięstwach nad Janem Błachowiczem oraz Dominickiem Reyesem znacząco awansował w rankingu, a co istotne – nie miał jeszcze okazji zmierzyć się z Alexem Pereirą.

Do krążących plotek wreszcie odniósł się sam „Denisa”:

Te wszystkie krążące po Internecie informacje o mojej walce z Ulbergiem nie są prawdziwe. Walka nie jest potwierdzona, a przez cały czas jest negocjowana – powiedział Prochazka.

Z mojej perspektywy mogę powiedzieć tyle tylko, iż chcę zawalczyć przed końcem marca. W kwietniu będę miał dziecko. Tylko tyle mogę powiedzieć… I chcę walczyć o pas. To wszystko. Wierzcie tylko oficjalnym informacjom, które przekazywać będzie UFC – dodał Czech.

Do końca marca pozostało jeszcze trochę czasu, dlatego spekulacje nie ustają. Jednym z możliwych scenariuszy jest zestawienie Prochazki z Ulbergiem w walce wieczoru gali w Londynie. Brytyjska publiczność miała już okazję oglądać „Black Jaga” w starciu z Janem Błachowiczem, więc nazwisko Nowozelandczyka jest jej doskonale znane.

Jeśli zaś chodzi o mistrzowski pas, rozważane są dwie opcje. Pierwsza to pojedynek o tymczasowy tytuł, co mogłoby otworzyć Alexowi Pereirze drogę do walki o czempionat w trzeciej kategorii wagowej. Brazylijczyk co prawda deklarował brak zainteresowania występem w Białym Domu, jednak UFC niejednokrotnie udowadniało, iż przy odpowiednich argumentach finansowych potrafi zmienić takie deklaracje. Zwłaszcza iż przy wakatach tworzonych przez ruchy Makhacheva czy Topurii, scenariusz ten wydaje się coraz bardziej realny.

Idź do oryginalnego materiału