Udział w tych zawodach to spełnienie marzeń. Niemiec zadowolony z występu

speedwaynews.pl 1 tydzień temu

W niedzielę na Stadionie w Landshut odbyła się pierwsza runda FIM Speedway Grand Prix. Inauguracja elitarnego cyklu przyniosła mnóstwo emocji i sensację na sam koniec. Swoje premierowe zwycięstwo w pierwszej rundzie jako stały uczestnik odniósł Kacper Woryna. Polak zapisał się tym samym na kartach historii, zostając pierwszym tegorocznym liderem Indywidualnych Mistrzostw Świata. Sobotnie zawody były udane również dla dzikiej karty na ten turniej. Norick Blodorn pojechał naprawdę dobrze, a po zakończeniu zmagań był wyraźnie zadowolony ze swojej dyspozycji.

Blodorn zaprezentował się publiczności z dobrej strony, czego efektem było sześć zdobytych punktów. Dla Niemca zawody w Landshut były naprawdę udane, o czym świadczy progres względem poprzedniej edycji rundy na stadionie Devils ze swoim udziałem. W 2024 roku zdobył on zaledwie punkt, zajmując 15. pozycję. W tym roku w klasyfikacji pokonał między innymi Maxa Fricke, Michaela Jepsena Jensena oraz Leona Madsena.

Warto wspomnieć, iż ostatnim z zawodników, który znalazł się w biegach ostatniej szansy był Dominik Kubera. Polak miał identyczną liczbę „oczek” co Niemiec, jednak najważniejszy w tym wypadku okazał się bilans zdobytych punktów. Na brak udziału w dalszej części zmagań 21-latek nie zamierzał narzekać. Jak sam wspomniał, jazda w takich zawodach to pewnego rodzaju spełnienie marzeń.

– Naprawdę dobrze powiedzieć, iż zabrakło mnie w półfinałach przez stosunek zdobytych punktów. Ponieważ dla mnie, samo uczestnictwo w tych zawodach jest czymś super. choćby jeżeli zostawisz ściganie gdzieś z boku, samo bycie w parku maszyn, robienie tych wszystkich rzeczy wokół. Spotkanie z tymi ludźmi jest dla mnie niesamowite, niczym marzenie z dzieciństwa – mówił po sobotnich zawodach Blodorn.

Podczas zmagań w Landshut Norick Blodorn brał udział również w półfinale Drużynowego Pucharu Świata. Reprezentacja Niemiec z nim w składzie nie zdołała jednak awansować do finału, choć sam zainteresowany nie mógł narzekać na swój występ. Tak podsumował dwa dni rywalizacji w Bawarii.

– Co do mojego występu to jestem zadowolony z tych dwóch imprez. W piątek oraz w sobotę pokazałem, iż mogę być w grze, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Miałem same „jedynki” i „zera” a potem zacząłem punktować równo zczterech pól. To naprawdę dobre dla mnie. Tak jak powiedziałem, na końcu dnia zabrakło mnie w półfinałach przez stosunek zdobytych punktów – przyznał niemiecki żużlowiec.

Idź do oryginalnego materiału