Uciec ze średniości. Mecz za 10 punktów

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Metalkas 2. Ekstraliga jest jedną z niewielu lig na całym świecie, gdzie forma jednego zawodnika może całkowicie przewrócić układ sił. Przekonali się o tym m.in. w Rybniku, gdzie Nicolai Klindt całkowicie odmienił drużynę. W przypadku Orła Łódź i Cellfast Wilków Krosno sytuacja jest jednak nieco inna.

Oba zespoły przed sezonem były stawiane jako te, które mogą poważnie napsuć krwi faworytom do awansu do PGE Ekstraligi. Problemem okazały się przeciętne występy niektórych zawodników, które w ostatecznym rozrachunku sprawiły, iż zarówno Łodzianie, jak i Krośnianie, stali się typowymi średniakami.

Odzyskać amerykańskiego czarodzieja

Gdy na papierze patrzymy na zestawienie Cellfast Wilków Krosno, widzimy silny zespół z ambicjami walki o powrót do najwyżej klasy rozgrywkowej w kraju. Symbolem takiego działania był m.in. transfer Jasona Doyle’a, który postanowił zejść ligę niżej i ścigać się dla klubu, z którym w Ekstralidze już był.

Krośnianie mają jednak jeden poważny problem. Dużym rozczarowaniem okazał się inny zawodnik, po którym obiecywano sobie wiele – Luke Becker. Amerykanin, który m.in. w Orle Łódź prezentował się w poprzednich latach co najmniej bardzo dobrze, w okresie 2026 nie jest w stanie wykręcić choćby średniej powyżej 1,5 punktu na bieg.

Nie będzie jednak dla niego lepszego miejsca, by przerwać złą passę, niż miasto włókienników. To właśnie na Moto Arenie Becker udowadniał wielokrotnie, iż drzemie w nim gigantyczny potencjał jeździecki, który może zaprowadzić go naprawdę wysoko. Kibice Cellfast Wilków Krosno z pewnością liczą, iż niedzielny mecz będzie dla niego nowym początkiem. A z Beckerem w formie, Krośnianie znów na dobre weszliby do walki o najwyższe cele.

Zmyć plamę po blamażu

Jeśli chodzi o zespół z Łodzi, czasem wydaje się, iż nic się tam nie zgadza. Zawodnicy jadą w kratkę, wyniki uciekają, ale ostatecznie pozycja w tabeli i tak jest wystarczająco wysoka, by nie tylko się utrzymać, ale i powalczyć o coś więcej.

W obecnym sezonie Łodzianie przeplatają mecze bardzo dobre z tymi bardzo przeciętnymi. Przykładem drugiej grupy było czwartkowe spotkanie z Moonfin Malesą Ostrów Wielkopolski, przegrane aż 38:52. Problemem drużyny z Moto Areny jest m.in. brak wyraźnego lidera, który w ciężkich momentach pociągnął by zespół. Oliver Berntzon notuje przeciętny sezon, nie będąc choćby blisko poziomu, który prezentował przed laty. Objawieniem sezonu jest z pewnością Villads Nagel, ale młodziutkiemu Duńczykowi w sposób naturalny przytrafiają się też gorsze mecze. Pod formą wydaje się być także Marcin Nowak, nie będący już symbolem pierwszoligowej solidności.

Jak zawsze, na naszym portalu będzie można śledzić relację live z niedzielnego spotkania. Będzie ona dostępna tutaj.

Awizowane składy na mecz Orzeł Łódź – Cellfast Wilki Krosno:

Orzeł Łódź:

9. Marcin Nowak
10. Oliver Berntzon
11. Szymon Szlauderbach
12. Zach Cook
13. Villads Nagel
14. Kacper Halkiewicz
15. Krzysztof Lewandowski
16.

Cellfast Wilki Krosno:

1. Luke Becker
2. Marcus Birkemose
3. Jason Doyle
4. Robert Chmiel
5. Tobiasz Musielak
6. Radosław Kowalski
7. Jakub Wieszczak
8.

Idź do oryginalnego materiału