Tymek Kucharczyk na podium w Detroit. Wyścig pełny chaosu

rallypl.com 1 godzina temu

Tymek Kucharczyk po raz piąty stanął na podium w okresie Indy NXT 2026. Polak walczył o zwycięstwo na ulicach Detroit.

Kucharczyk na samym początku rywalizacji musiał zachować czujność i orientację na torze. Lochie Hughes, który startował z dalszych pozycji, spóźnił hamowanie do pierwszego zakrętu. Minął Polaka, po czym uderzył w prowadzącego de Tullio. Kucharczyk obserwował sytuację w lusterkach, przewidział zagrożenie i ominął zamieszanie.

Przetasowania w czołówce Indy NXT i walka o wygraną

W trakcie neutralizacji Polak objął prowadzenie. Po restarcie dobrze wznowił wyścig i zaczął oddalać się od reszty stawki. Rywale zbliżyli się do niego po dziesięciu okrążeniach, jednak kierowca HMD Motorsports skutecznie blokował próby wyprzedzania.

Kolejna okazja dla goniących pojawiła się podczas następnej neutralizacji. Na najdłuższej prostej Myles Rowe zrównał się z samochodem Kucharczyka i zaatakował po wewnętrznej stronie nawrotu, co zmusiło obu zawodników do wyjechania szeroko. Sytuację wykorzystał jadący na trzeciej pozycji Enzo Fittipaldi. Objął prowadzenie i utrzymał je do mety, wyprzedzając Amerykanina oraz Polaka.

– To był bardzo chaotyczny wyścig, który ponownie kończymy na trzecim miejscu. Zgodnie z przewidywaniami już na starcie było spore zamieszanie, nie było trudno, aby w pierwszym zakręcie zakończyć walkę o czołowe pozycje. Prowadziliśmy przez większość wyścigu, więc frustracja jest duża, iż nie dowieźliśmy tego wyniku do mety. Mimo wszystko zbieramy cenne punkty, sezon jest długi i wciąż wiele wyścigów przed nami. Najbliższa runda już w kolejny weekend, a będzie to zupełnie nowe wyzwanie podczas ścigania się na owalu. Dziękuję za wsparcie kibicom oraz moim partnerom: porównywarce ubezpieczeń Mubi, Akademii Motorsportu ORLEN, Polskiemu Związkowi Motorowemu, deweloperowi i inwestorowi nieruchomościowy Grenova Capital i firmie technologicznej iteo. Sytuacja w mistrzostwach pozostało ciaśniejsza, więc emocji w kolejnych wyścigach nie zabraknie. – podsumował rundę w Detroit Tymek Kucharczyk.

Idź do oryginalnego materiału