Formuła 1 zaprezentowała grafikę, zgodnie z którą tylko 8 kierowców z obecnej stawki jest potwierdzonych na sezon 2027. Ale to tylko w teorii prawda.
“Sezon ogórkowy”, przypadający zwykle na sierpniową przerwę w Formule 1, jest w tym sezonie dość mało intensywny. Plotek dotyczących kierowców jest mało i dotyczą niewielu kierowców.
A powinno to dziwić, biorąc pod uwagę brak oficjalnych ogłoszeń w przypadku wielu zawodników. Żadnego z kierowców na sezon 2027 nie potwierdziło jeszcze aż 6 ekip. Ale tylko oficjalnie.
Przeanalizujmy grafikę udostępnioną przez Formułę 1:

Od razu rzuca się tu w oczy brak żadnego kierowcy w Mercedesie. Oczywiście wiemy, iż skład tej ekipy nie zmieni się, co potwierdzali już zarówno Toto Wolff jak i George Russell. Na pewno bardzo bezpieczna jest pozycja Andrei Kimiego Antonellego. Pozostaje czekać tylko na oficjalkę.
Podobną sytuację mamy w Astonie Martinie – żadnego potwierdzonego zawodnika – podczas gdy wiemy, iż będą tam jeździć Fernando Alonso i Lance Stroll. Szczególnie Hiszpan mówił, iż nigdzie się nie wybiera.
Nieco mniej pewna, ale również przejrzysta jest sytuacja w Williamsie. Zostanie tam niemal na pewno Alex Albon. Carlos Sainz rozważa odejście, ale niezbyt ma inne opcje i prawdopodobnie ostatecznie zostanie w Grove. Ale możemy przy nim postawić pierwszy znak zapytania.
W Haasie również dwa puste pola, ale wiemy, iż będzie jeździł tam Oliver Bearman – niewiadomą pozostaje nazwisko jego partnera. Mamy zatem pierwsze prawdziwie wolne miejsce na 2027.
Nie ogłoszeni zostali jeszcze kierowcy RB, ale wydaje się pewne, iż w ekipie zostanie Arvid Lindblad, który dobrze radzi sobie w debiutanckim sezonie. Mniej pewna jest pozycja Liama Lawsona, ale raczej ekipa nie zdecyduje się na zastąpienie go Nikolą Tsolovem. Tu jednak też możemy postawić jeden znak zapytania.
Żadnego ze swoich kierowców nie potwierdziło jeszcze Audi, ale pewne jest pozostanie w ekipie Gabriela Bortoleto, który spisuje się bardzo dobrze. Inaczej wygląda sytuacja Nico Hulkenberga, trzeciego najstarszego kierowcy F1, który w tym sezonie wyraźnie ustępuje młodszemu koledze. Czy Audi będzie chciało jednak zwolnić jedynego niemieckiego kierowcę w stawce? Wątpliwe.
Jedno wolne miejsce mamy w Red Bullu, ale trudno sobie wyobrazić, by chciano pozbyć się Isacka Hadjara, który radzi sobie naprawdę bardzo dobrze na tle Maxa Verstappena.
Duży znak zapytania stoi również przy nazwisku Franco Colapinto – czy zostanie w Alpine? Wiele na to wskazuje, zwłaszcza, iż jest dość cicho w tej kwestii w ostatnich tygodniach.
Jak myślicie, w których ekipach zajdą zmiany?

1 godzina temu












