Usyk musiał przejść długą drogę, zanim zaczął pokonywać najcięższych i najlepszych pięściarzy na świecie. Na profesjonalizm przeszedł "dopiero" w 2012 roku, tuż po zdobyciu złotego medalu olimpijskiego na igrzyskach w Londynie. Następnie zaczął budować swoją pozycję w kategorii cruiser. W 2016 roku zdobył tytuł mistrza świata WBO po tym, jak pokonał Krzysztofa Głowackiego. To był początek jego naprawdę wielkiej kariery.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Tyle jeszcze pojedynków czeka Usyk. Sam to potwierdził
Ukrainiec w ostatnich latach dwukrotnie zostawał niekwestionowanym mistrzem świata wagi ciężkiej - najpierw pokonując Tysona Fury'ego, a następnie Daniela Dubois. Eksperci nie mają w tej chwili żadnych wątpliwości: Usyk nie musi już nic udowadniać, jest jednym z najlepszych pięściarzy XXI wieku. Mimo tego 38-latek podkreśla, iż ma jeszcze w sobie sportowy głód. Zdradził też, iż karierę najprawdopodobniej skończy w wieku 41 lat.
ZOBACZ TEŻ: Oto co Joshua zrobił od razu po wyjściu ze szpitala. Nie mogło być inaczej
W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, iż kolejnym rywalem Usyka będzie Deontay Wilder. Do niedawna czołowy pięściarz globu, który jednak po porażkach z Tysonem Fury'm widocznie osłabł i nie jest już uważany za tak groźnego przeciwnika jak kiedyś. W rozmowie z "The Ring" Usyk wypowiadał się o chęci zmierzenia się z Amerykaninem, ale też ocenił, ile jeszcze pojedynków zostało mu do końca kariery. - Myślę, iż czekają mnie jeszcze dwie, trzy walki - powiedział.
Wilder ostatni raz w ringu był widziany w czerwcu 2025 roku. W siódmej rundzie znokautował wtedy rodaka Tyrella Anthony'ego Herndona.

2 godzin temu














