"Rozstaliśmy się z Jose Mourinho, który był trenerem naszej profesjonalnej kadry pierwszej drużyny od sezonu 2024/2025. Dziękujemy mu za wkład w pracę zespołu, życząc sukcesów w dalszej karierze" - czytamy w krótkim komunikacie Fenerbahce.
REKLAMA
Zobacz wideo "Nie dostał pracy za nazwisko". Syn Czesława Michniewicza poszedł w ślady ojca
Brak Ligi Mistrzów rozzłościł działaczy
Wpływ na zwolnienie Mourinho miał brak awansu Fenerbahce do Ligi Mistrzów. W IV rundzie eliminacji do elitarnych rozgrywek turecki zespół musiał uznać wyższość Benfiki Lizbona, która zwyciężyła w dwumeczu 1:0. W dodatku Fenerbahce nie odzyskało mistrzostwa Turcji, co w poprzednim sezonie było jednym z nadrzędnych celów postawionych przed portugalskim trenerem.
Można powiedzieć, iż 62-latkowi "oberwało się" za całokształt. Skoro żaden z głównych celów nie został zrealizowany, to działacze postanowili poszukać innej drogi. Mimo wszystko rozstanie z Mourinho jest zaskoczeniem.
Słynny trener prowadził Fenerbahce w 62 meczach. Wygrał 37, 14 zremisował, a w 11 jego podopieczni schodzili z boiska jako pokonani. Teraz Sebastian Szymański i spółka oczekują na nowego szkoleniowca.
Bogate CV Mourinho. Jaki będzie kolejny przystanek?
W przeszłości "Mou" pracował m.in. w Realu Madryt, Chelsea, Interze Mediolan, Manchesterze United, Romie, czy też FC Porto. Ma na swoim koncie sporo sukcesów. Trudno wskazywać go w tej chwili w gronie choćby 10 najlepszych menedżerów świata, ale jego nazwisko wciąż przyciąga kluby.
Brytyjskie media spekulują już, gdzie mógłby trafić doświadczony trener. Jednym z kierunków jest Nottinhgam Forest. Mourinho miałby tam zastąpić swojego rodaka - Nuno Espirito Santo.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU