W drugim niedzielnym meczu PGE Ekstraligi Gezet Stal Gorzów podejmowała Fogo Unię Leszno. Obie ekipy osłabione brakiem swoich podstawowych zawodników stanęły do walki o zwycięstwo. Gospodarze byli jednak dodatkowo osłabieni, gdyż z problemami zmagał się Adam Bednar. Czech wystartował dzień wcześniej w eliminacjach SGP2, ale zabrakło go w składzie na mecz ligowy. Sytuację skomentował trener żółto-niebieskich Piotr Paluch.
Bednar uczestniczył w groźnie wyglądającym upadku w sobotę 20 czerwca. Czech brał udział w półfinale Indywidualnych Mistrzostw Europy U19 w Pilźnie. Po wypadku przeszedł badania, które nie wykazały wprawdzie żadnych złamań, ale potwierdziły uraz barku młodego zawodnika.
Ze względu na drobną kontuzję 18-latka zabrakło podczas wtorkowego meczu we Wrocławiu. Prognozy dotyczące jego występu w niedzielę wydawały się jednak optymistyczne. Dzień przed starciem z Unią, młodzieżowca Stali Gorzów czekała runda eliminacyjna SGP2 w Pardubicach. Przed zawodami w Czechach istniała jeszcze szansa na występ w meczu.
– Jeszcze była szansa wczoraj. Znaczy Bubba jak wyjeżdżał, to też powiedział, iż musi tam jechać i ewentualnie jak będzie wszystko okej, to będzie jechał w lidze. Natomiast widać było u niego ten grymas bólu na twarzy. Z tą, z tym barkiem też nie było zakorzystnie – mówił na antenie Canal+ Sport Piotr Paluch.
Czech wprawdzie wywalczył awans do cyklu, ale jego samopoczucie było daleko od idealnego. Po rywalizacji w Pardubicach Bednar odbył rozmowę z Piotrem Paluchem. W sobotę na motocyklu nie czuł się on w pełni komfortowo i przez cały czas doskwierały mu skutki wypadku.
– Mówi: „Jak będzie okej, wszystko, będę dobrze się czuł, przyjadę.” Ale jednak niezbyt było dobrze, bo było widać grymas bólu, grymas na twarzy i w parkingu. I też słyszałem różne takie opinie i choćby jak zjeżdżał z toru, jechał, to rękę sobie kładł na kolano i nie wyglądało to dobrze. Nie jechał też szybkimi ścieżkami, takimi okrywanymi, tylko po prostu z-startował, wystartował, wygrał bieg tam, gdzie mógł wygrać i, i to wszystko. A mówi: „Trenerze, na ligę to jest za mało. Ja mogę pojechać dwa biegi czy jeden i będzie kiepsko” – wyjawił Paluch.
W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat występu młodego zawodnika w eliminacjach SGP2 przy jednoczesnym braku startu w barwach Stali Gorzów. Warto pamiętać, iż jeżeli Adam Bednar nie wziąłby udziału w sobotnich zawodach, nie mógłby również wystartować w niedzielnym meczu. Wszystko przez przepisy, które w tym wypadku pozbawiłyby 18-latka szans na występ w lidze.
Adam Bednar












