
Kolejna wpadka w programie współtworzonym przez KSW? Podobno walkę o kontrakt z największą organizacją MMA w Polsce oraz 100 tysięcy złotych sędziował trener jednego z finalistów.
Jakieś fatum zdaje się ciążyć nad programem „Projekt Fighter”, którego emisja trwa w tej chwili w serwisie CANAL+ online. Zanim reality show w ogóle wystartowało, redakcja Onetu omyłkowo zamieściła w swoim artykule zdjęcie, na którym widoczny był rzekomy zwycięzca. Teraz Hubert Mściwujewski w Kanale Zero podzielił się szokującą informacją, którą otrzymał od jednego z sędziów.
Jak przekazał Mściwujewski, prawdopodobnie starcie wieńczące cały program sędziowała osoba powiązana z jednym z uczestników finału. Przypomnijmy, iż zwycięzca „Projektu Fighter” zgarnie kontrakt z KSW oraz 100 tysięcy złotych. Stawka jest zatem ogromna, dlatego najważniejsze jest, aby zapewnić zawodnikom warunki do uczciwej rywalizacji.
PATOLOGIA
WALKA FINAŁOWA PROGRAMU PROJEKT FIGHTER Z POD RĘKI KSW BYŁA SĘDZIOWANA PRZEZ TRENERA JEDNEGO Z ZAWODNIKÓW.
Czy to kolejna wpadka KSW?
Źródło; @Sportowy_Kanal
pic.twitter.com/LldcRtva5j
Biorąc pod uwagę, iż ze zdjęcia, które znalazło się w tekście Onetu, wynika, iż zwycięzcą „Projektu Fighter” został Cyprian Wieczorek, to wnioski nasuwają się same. Zawodnikiem, o którym wspomina Hubert Mściwujewski, jest prawdopodobnie Cyprian Wieczorek, a sędzią Tomasz Bronder. Wszak to właśnie Bronder jest trenerem Cypriana Wieczorka.
Niemniej jednak należy podkreślić, iż są to na ten moment jedynie przypuszczenia, a nic nie zostało jeszcze potwierdzone. Prawdę poznamy dopiero w momencie, gdy ukaże się ostatni odcinek programu „Projekt Fighter”.
Niefortunny początek obiecującego przedsięwzięcia
Nie da się ukryć, iż w ostatnich latach federacja KSW nieco zwolniła i nie promuje się już tak intensywnie w mediach. Brakuje również inicjatyw wykraczających poza bankę środowiska MMA. Od programu „Tylko Jeden” z Blanką Lipińską minęło sześć lat, a drugi sezon nigdy nie powstał. Na przykładzie moich domowników, którzy kompletnie nie interesują się tym sportem, mogę powiedzieć, iż „Tylko Jeden” im się podobał i zachęcił ich choćby do sprawdzenia, czym jest to całe KSW.
Dlatego cieszę się, iż powstał „Projekt Fighter”. Szkoda tylko, iż wokół tego projektu narosło tyle kontrowersji – zaczynając od wyboru uczestników, a kończąc na tym nieszczęsnym wycieku. Z jednej strony wspomniane kontrowersje sprawiają, iż o programie jest głośno, ale z drugiej mogą zniechęcić niektóre osoby do zapoznania się z „Projekt Fighter”.
ZOBACZ TAKŻE: Tak będzie wyglądał Fight Club Tournament. Znamy układ drabinki
A co wy sądzicie o „Projekt Fighter”? Oglądacie, a może dopiero zamierzacie? Dajcie znać w komentarzach!

2 godzin temu














