Trener rewelacji Ekstraklasy ogłosił ws. mistrzostwa. Poszło w świat

2 godzin temu
Świetny wynik Wisły Płock w rundzie jesiennej nie sprawił, iż trener "Nafciarzy" Mariusz Misiura zaczął pompowanie balonika, czyli fantazjowanie na temat mistrzostwa Polski. - Każdy z nas ma ambicje, ale nie rozmawiamy o tytule - podkreślił szkoleniowiec.
Mariusz Misiura doprowadził Wisłę do pierwszego miejsca w tabeli po rundzie jesiennej, co na półmetku sezonu trzeba ocenić jako ogromną niespodziankę. Efekt pracy trenera mógł robić wrażenie - 8 wygranych, tylko dwie porażki i jeden z najlepszych bilansów bramkowych w lidze (plus 10 goli). W mediach zaczęto więc coraz głośniej mówić o Wiśle jako o jednym z kandydatów do mistrzostwa kraju. – Nie pozwolę na pompowanie balonika. Co nie znaczy, iż nie mamy ambicji w klubie, bo patrząc na grupę ludzi, która zebrała się w Płocku, każdy z osobna takie ambicje posiada – tak Misiura w rozmowie z „Piłką Nożną" odniósł się do medialnych typów.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Wisła Płock faworytem do mistrzostwa? "Temat nie zaistniał"
Trener "Nafciarzy" podkreślił też, iż w płockiej szatni nie rozmawia się o mistrzostwie. – W trakcie jesieni nie zaistniał i teraz też o tym nie rozmawiamy. Ważniejsze jest coś innego – w trakcie pierwszej rundy wewnątrz drużyny pojawiały się głosy, iż fajnie byłoby wrócić na ligowe podium, potem, iż na pierwsze miejsce. Spełnialiśmy cele, które sami sobie stawialiśmy. Teraz chodzi o to, by wiosną było podobnie, by krok po kroku zespół rósł, rozwijał się. jeżeli to zrealizujemy, w maju będziemy mieli powody do euforii bez względu na to czy zdobędziemy mistrzostwo, czy nie zdobędziemy, bo też prawda jest taka, iż gdy nie zdobędziemy, tragedii nie będzie – podsumował w rozmowie z "Piłką Nożną".


Wisła Płock zaczęła rundę wiosenną od wygranej z Rakowem Częstochowa, a trener Misiura – od zdanego egzaminu i zdobycia certyfikatu UEFA PRO. Teraz wicelider Ekstraklasy zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice. To dla "Nafciarzy" wyjątkowo niewygodny rywal - w ostatnich 10 meczach Wisła z drużyną ze Śląska przegrała aż sześciokrotnie.
- Chcemy poprawić ten bilans. Widzę na treningu duże zaangażowanie piłkarzy. Chcieliśmy jak najszybciej w tym roku wywalczyć pierwsze punkty i to nam się udało, pokonaliśmy Raków. Teraz przed nami jest cel, by zdobyć pierwszy komplet punktów na wyjeździe – zapowiedział Misiura przed meczem z Piastem Gliwice.
Wygrana z Rakowem była dla Wisły 11. z rzędu meczem piłkarzy trenera Misiury bez porażki. jeżeli Wisła wygra z Piastem (spotkanie w poniedziałek o godz. 19), wyprzedzi Jagiellonię Białystok o jeden punkt i zostanie nowym liderem PKO BP Ekstraklasy.
Idź do oryginalnego materiału