Już pod koniec marca poznamy komplet drużyn, które wystąpią na tegorocznym mundialu. Zostało sześć miejsc. Dwa zespoły awansują po barażach interkontynentalnych, natomiast kolejne cztery reprezentacje zostaną wyłonione w europejskich turniejach.
REKLAMA
Zobacz wideo Najpiękniejszy gol Koseckiego? "Porównanie do Messiego? Co mi przyszło do głowy?"
W grze o udział w amerykańskim mundialu wciąż jest Polska. Po zajęciu drugiego miejsca w eliminacyjnej grupie podopieczni Jana Urbana zapewnili sobie udział w barażach. Półfinałowym rywalem będzie Albania, a zwycięzca tego pojedynku zmierzy się na wyjeździe z Ukrainą bądź Szwecją. o ile w finale zagrają nasi wschodni sąsiedzi, decydujący mecz odbędzie się w Walencji.
Jan Urban: to zadecyduje o awansie
Jan Urban niedawno ocenił barażowych rywali Biało-Czerwonych. Stwierdził, iż wszystkie drużyny prezentują podobny poziom. "O awansie będą decydować detale, umiejętności i indywidualności" - uważa selekcjoner. Taka ocena jasno wskazuje, iż każda z czterech reprezentacji może realnie myśleć o wywalczeniu biletów do Ameryki.
Zobacz też: Wichniarek wieszczy Polakowi głośny transfer. "Zrobił ogromny postęp"
Pewni siebie mogą czuć się Ukraińcy. To oni właśnie mogą rozegrać dwa mecze w roli gospodarza - półfinałowe starcie ze Szwecją również odbędzie się w Walencji. Doświadczony pomocnik Taras Stepanenko uważa, iż żaden z rywali Ukraińców nie jest znacznie lepszy i prawdopodobny jest wyjazd na mundial.
Ukrainiec wierzy w awans na MŚ
84-krotny reprezentant Ukrainy w rozmowie dla kanału Trendets jasno stwierdził, iż stać ich jest na dwa zwycięstwa. - Myślę, iż nasza kadra może osiągnąć więcej. Powinniśmy przejść do tego, iż jesteśmy krajem ze znakomitymi piłkarzami, w którym poziom reprezentacji jest bardzo wysoki. Wierzę, iż w naszym zasięgu jest zarówno Szwecja, a o ile Bóg pozwoli, także Polska i Albania. Jestem w 100 proc. pewien, iż nie są to drużyny silniejsze od naszej - stwierdził piłkarz tureckiego Eyupsporu.
Półfinałowe mecze barażowe odbędą się 26 marca. Ukraina zagra ze Szwecją, a Polska na Stadionie Narodowym zmierzy się z Albanią. Zwycięzcy zmierzą się pięć dni później w decydującym spotkaniu. Na triumfatora baraży czeka już miejsce w grupie F - obok Holandii, Japonii oraz Tunezji.

2 godzin temu















