Trener Realu zaczął węszyć spisek. "Wiem, kto za tym stoi"

2 godzin temu
Real Madryt jest w bardzo trudnym momencie. Wokół klubu wrze, a wyniki nie są takie, jak powinny. Fani wygwizdują swoje największe gwiazdy, a ponadto pojawiły się głosy, które domagają się dymisji Florentino Pereza. Głos nt. tego, co się dzieje zabrał Alvaro Arbeloa. - Mnie nie oszukają - grzmiał.
Wokół Realu Madryt wybuchło ogromne zamieszanie w ostatnim czasie. Królewscy przegrali Superpuchar Hiszpanii z Barceloną, rozstali się z Xabim Alonso, zaczęły wychodzić brudy na piłkarzy w szatni, pojawiły się głosy zachęcające do dymisji Florentino Pereza, a na to wszystko Real odpadł z Pucharu Króla z drugoligowym Albacete.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!



Arbeloa węszy spisek wokół Realu Madryt
We wtorek 20.01 Alvaro Arbeloa będzie miał okazję zadebiutować w Lidze Mistrzów jako trener Realu Madryt. Hiszpan wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej, w której opowiedział o spisku przeciwko madryckiemu klubowi.


Jego zdaniem kibice, którzy skandowali "Florentino, odejdź!" w trakcie wygranego 2:0 spotkania z Levante oraz wywieszający transparenty przeciwko prezydentowi Realu Madryt są ludźmi, "którzy nie lubią Madrytu".
Zobacz też: Wylosowali! FC Barcelona poznała rywala w ćwierćfinale
- Powtórzę to, co powiedziałem ostatnio, bo może to nie było jasne. Jako wychowanek akademii piłkarskiej, jako zawodnik, a zwłaszcza jako trener, mam ogromny szacunek dla kibiców i ich prawa do wyrażania siebie w sposób, jaki uznają za stosowny - wyznał.



Na tych słowach nie poprzestał. - Buczenie osłabia drużynę, osłabia Real Madryt. Wiem, iż są kampanie mające na celu osłabienie Realu Madryt i wiem, kto za nimi stoi. Mnie nie oszukają - grzmiał.
Trener Realu szczerze o kibicach. "Są sprawiedliwi"
Kiedy był o to dopytywany, stwierdził, iż jest tylko trenerem, który skupia się na nadchodzącym meczu z AS Monaco. - Chcę rozegrać jak najlepszy mecz i poprawiać wyniki. W to wkładam całą swoją energię i entuzjazm - wyznał.


- Wiem, jaka jest publiczność na stadionie Bernabeu. Powiedziałem to zawodnikom. jeżeli ktoś jest sprawiedliwy, to właśnie publiczność na stadionie Bernabeu. Wiemy, iż będą po naszej stronie. Kibice chcą oglądać swoją drużynę. Jesteśmy tego świadomi i nie możemy się doczekać jutrzejszego meczu. Jesteśmy o tym przekonani - zakończył.
Idź do oryginalnego materiału