Igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo chylą się ku końcowi. Polscy sportowcy do tej pory wywalczyli cztery medale. Trzy z nich są dziełem Kacpra Tomasiaka - jeden wspólnie z Pawłem Wąskiem, a jeden Władimira Semirunnija. Niestety, nie dla wszystkich sportowca i trenera tegoroczne zmagania będą się kojarzyły z sukcesami. Jeden z trenerów poddał się do dymisji jeszcze przed końcem imprezy.
REKLAMA
Zobacz wideo Tych konkursów skoków nie zapomnimy nigdy. "Najbardziej żal było Stefanka"
Trener na igrzyskach zrezygnował. "Biorę pełną odpowiedzialność"
"Ogromna frustracja dla włoskiej męskiej kadry w narciarstwie! Igrzyska Olimpijskie na ojczystej ziemi były więcej niż rozczarowujące. Trener Mauro Pini zareagował i podał się do dymisji" - czytamy na portal krone.at.
Pini, cytowany przez wspomniane wyżej źródło, powiedział: - Biorę pełną odpowiedzialność za rozczarowujące wyniki włoskich sportowców.
To koniec ery Flicka w Barcelonie?! Nagle padło: "Lewandowski"
Szkoleniowiec dodał, iż dziękuje federacji za szansę i życzy sportowcom pełnej sukcesów przyszłości. Warto dodać, iż jego zawodnicy podczas dobiegających końca igrzysk nie spełnili oczekiwań. Giovanni Franzoni w slalomie gigancie zajął 24. miejsce, a w slalomie Tommaso Saccardi był dopiero na 12. pozycji.
Warto dodać, iż wspomniany Franozi zdobył wicemistrzostwo olimpijskie w zjeździe. Włosi po wszystkich konkurencjach rozgrywanych w czwartek 19 lutego zajmowali drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zdobyli 26 medali (dziewięć złotych, pięć srebrnych i 12 brązowych). Ustępowali jedynie Norwegii.

2 godzin temu















