
Podczas finałowego odcinka w Rajdzie Safari w Kenii, Takamoto Katsuta zaliczył spektakularny wypadek, który przekreślił jego szansę na czwarte miejsce i cenne punkty w klasyfikacji generalnej.
Ostatni odcinek i polecenie „jedź na maksa”
Mimo straty, zespół Toyota Gazoo Racing otwarcie przyznał, iż decyzja o agresywnej jeździe należała do nich – a nie do samego kierowcy. W niedzielę, podczas Power Stage – specjalnego, punktowanego odcinka kończącego rajd – Toyota poleciła Katsucie, by walczył o maksimum dostępnych punktów. Jari-Matti Latvala, szef zespołu, podkreślił, iż Japończyk miał pełne wsparcie zespołu w tej decyzji:
„Jedną rzeczą, którą chcę wyjaśnić, jest to, iż miał wolną rękę, aby naciskać na ostatnim oesie – to było od zespołu. Zespół pozwolił mu naciskać. Nie poszło [zgodnie z planem], nie zadziałało. Ale nikt nie może go winić, bo miał prawo naciskać”. – powiedział Latvala
Another view of the dramatic finish on the Wolf Power Stage for Taka and Aaron #WRC | #SafariRallyKenya pic.twitter.com/9d5GijBfQ0
— FIA World Rally Championship (@OfficialWRC) April 1, 2025
Po utracie panowania nad samochodem i dachowaniu, Katsuta nie był w stanie dojechać do końcowego punktu kontroli technicznej. W efekcie został pozbawiony dziesięciu punktów, które zdobył za piąte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Gdyby nie ten dramatyczny incydent, mógłby zakończyć weekend na wysokim, czwartym miejscu.
Latvala: „To nie był zły rajd dla Katsuty”
Pomimo rozczarowującego zakończenia, Latvala chwalił postawę Katsuty na afrykańskich szutrach:
„To wcale nie był dla niego zły rajd. Oczywiście wierzyliśmy, iż może nam pomóc w niedzielę. Był w silnej pozycji przed Powerstage i wiedzieliśmy, iż może wygrać tego [dnia]”.
Toyota była świadoma ryzyka, jakie niesie agresywna jazda w trudnych, zmiennych warunkach kenijskiego rajdu. Jak dodał Latvala:
„Znaliśmy wartość punktów z powerstage’u i niedzieli. To ocena ryzyka, zdecydowaliśmy się je podjąć i tym razem się nie opłaciło”. – dodał Latvala dla dirtfish.com
Klasyfikacja producentów WRC: przewaga Toyoty się kurczy
Mimo strat w punktacji indywidualnej, Toyota utrzymała prowadzenie w klasyfikacji producentów WRC po Rajdzie Safari. Jednak ich przewaga nad Hyundaiem uległa znacznemu zmniejszeniu – z 48 do 26 punktów. To wyraźny sygnał, iż każdy błąd, choćby wynikający z ryzykownej strategii, może mieć długofalowe konsekwencje w walce o tytuł.
Źródło: dirtfish.com oraz delfi.ee