Toto Wolff otwarcie przyznał, iż zespół Mercedes musi wziąć się do pracy po tym, jak Max Verstappen i Red Bull zaprezentowali wysoką formę pierwszego dnia przedsezonowych testów na torze Bahrain International Circuit.
Niemiecka stajnia odnotowała sprawny początek przygotowań do sezonu 2026 i nowej ery przepisów technicznych podczas niedawnych jazd w Barcelonie, gdzie George Russell oraz Kimi Antonelli pokonali sporo okrążeń modelem W17.
Sytuacja w garażu Mercedesa
Mimo udanego startu w Hiszpanii, oficjalne testy w Sakhir skierowały uwagę szefa Mercedesa na konkurencję. Wolff zauważył, iż choć w jego zespole wszystko przebiega zgodnie z planem, inżynierowie mierzą się z wyzwaniami dotyczącymi balansu bolidu. Trudności te stały się wyraźniejsze w wysokich temperaturach panujących w Bahrajnie.
Daimler„Widzieliśmy bardzo, bardzo silnego Verstappena, więc musimy się wszyscy zebrać do kupy, a wtedy być może pod koniec testów będziemy lepiej rozumieli, czy to, co zrobiliśmy, jest dobre lub wystarczająco dobre” – mówił szef Mercedesa cytowany przez f1.com.
Zobacz też: Norris przed Verstappenem w Bahrajnie. Tak zaczęła się nowa era Formuły 1
Red Bull wyznacza standardy
Max Verstappen zajął pierwsze miejsce w tabeli wyników podczas inauguracyjnej sesji porannej. Toto Wolff, pytany o wrażenia dotyczące postępów rywali, odniósł się do ich formy z dystansem i humorem.
„Cóż, miałem nadzieję, iż będą gorsi niż są! Wykonali bardzo dobrą robotę. Samochód i jednostka napędowa są w tej chwili punktem odniesienia, powiedziałbym. No i oczywiście mamy Maxa za kierownicą. To mocna kombinacja”.
„Pierwszy dzień w Bahrajnie był dla nas trudny. Mieliśmy trzy udane dni na torze w Barcelonie, ale tutaj, na Bliskim Wschodzie, nie udało nam się od razu osiągnąć dobrego tempa. Dziś rano eksperymentowaliśmy z ogólnym balansem samochodu, ale nie był on tak responsywny jak w Hiszpanii. Częściowo wynika to z wyższych temperatur toru, ale musimy popracować nad tym, aby W17 osiągał lepsze wyniki.
Niestety, straciliśmy wiele okrążeń po południu z powodu problemów z zawieszeniem, które zatrzymały Kimiego w garażu na kilka godzin. Nasi konkurenci, zwłaszcza Red Bull Racing i McLaren, po raz kolejny zaimponowali, podobnie jak w Barcelonie. Jest oczywiste, iż mamy sporo do nadrobienia i już ciężko pracujemy, aby to osiągnąć” – mówił George Russell
DaimlerKwestie techniczne i lobbing w Formule 1
W padoku przed startem nowego sezonu pojawiły się spekulacje dotyczące stopnia sprężania w jednostkach napędowych. Sugerowano, iż dział silnikowy Mercedesa mógł wypracować w tym obszarze przewagę nad resztą stawki. Wolff zdystansował się od tych doniesień, nazywając je wyolbrzymionymi.
„Myślę, iż cała ta sprawa została wyolbrzymiona. Gdyby nasi konkurenci wiedzieli, jak niewielka jest to różnica, to nadanie jej tak wielkiego znaczenia byłoby trochę śmieszne. Ale tak właśnie jest w F1, zawsze tak było, są polityczne naciski, próby wpływania na kształt przepisów i to jest w porządku”.
Prace na torze w Bahrajnie będą kontynuowane w czwartek rano. Wszystkie zespoły mają czas do końca tygodnia na dopracowanie ustawień przed pierwszym wyścigiem sezonu, który odbędzie się zgodnie z nowym regulaminem technicznym.
Źródło: f1.com














