Totalny blamaż Aston Villi. Tak ocenili występ Matty'ego Casha

2 godzin temu
Choć Aston Villa daleka jest w ostatnim czasie od najwyższej formy, jej kibice nie mogli spodziewać się czegoś takiego. Zespół z Birmingham skompromitował się i przegrał w piątkowy wieczór 27 lutego 0:2 na wyjeździe z beznadziejnym w tym sezonie Wolverhampton. Angielskie media były brutalne dla drużyny Unaia Emery'ego. Matty Cash nie był najsłabszym jej ogniwem. Co nie znaczy, iż zasłużył na jakiekolwiek pochwały.
Aston Villa od początku lutego nie przypomina zespołu, który pod koniec 2025 roku potrafił zanotować serię jedenastu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach. W styczniu jeszcze wyglądali przyzwoicie, dość pewnie usadowili się na podium tabeli. Jednak w lutym wpadli w kryzys. W pięciu spotkaniach poprzedzających to z Wolverhampton odnieśli tylko jeden triumf. Jednak akurat starcie z "Wilkami" jawiło się jako dobra okazja do postawienia kroku w kierunku odzyskania mocnej dyspozycji. Ich rywale są bowiem w tym sezonie skrajnie beznadziejni. Przed starciem z Villą wygrali tylko jedno spotkanie na 28 rozegranych.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Dramat i kompromitacja. Aston Villa wyłożyła się na najmniejszej przeszkodzie
Mimo to zespołowi Unaia Emery'ego poszło fatalnie. Mieli co prawda więcej celnych strzałów (5:2), ale żaden z ich do siatki nie trafił. Zaś obydwa "Wilków" skończyły się golami. Najpierw w 61. minucie trafił Joao Gomes, a już w doliczonym czasie gry (98. minuta) Rodrigo Gomes dobił zespół gości. Absolutny blamaż "The Villains". Brał w nim udział Matty Cash, rozgrywając pełne spotkanie. Polak uporał się już z kłopotami zdrowotnymi, które kosztowały go dwa starcia i teraz wziął udział w drugim meczu po powrocie. nasz reprezentant niczego nie zawalił, ale do optymalnej dyspozycji też było mu daleko, co odnotowały angielskie media.


Matty Cash różnie postrzegany. Choć głównie źle
Portal sportsdunia.com ocenił go na 5 w skali 1-10. Taką samą notę otrzymało trzech innych piłkarzy "The Villains", zaś jeden niższą. - Naprawdę trudny występ dla Casha. Mocno pracował na prawej flance, ale produkt końcowy był mizerny. Tylko trzy z siedmiu dośrodkowań były celne. Dostał żółtą kartkę w końcówce i popełnił łącznie cztery faule, co pokazało jego frustrację. Trzy razy dał się przedryblować i zanotował aż 16 strat, zdecydowanie za dużo. Po prostu nie był w najlepszej formie - czytamy.


Birminghammail.com oceniło Polaka na 4. Przy czym w tym wypadku przynajmniej jest to ocena, jaką dostała większość drużyny, a nie jedna ze słabszych. - Dobrze dośrodkował do Douglasa Luiza w 17. minucie, co skończyłoby się asystą, gdyby nie interwencja Jose Sa. Wygrał siedem pojedynków, wykonał pięć wślizgów - pisze angielski portal. Za to astonvillanews.com postrzega Polaka jako jednego z lepszych zawodników drużyny tego meczu. Cash otrzymał od nich 6. Na wyższą notę zapracował jedynie środkowy obrońca Ezri Konsa (8).
Idź do oryginalnego materiału