Piłkarz Ekstraklasy grzmi. "Zrezygnujmy z VAR"

2 godzin temu
Nie ma kolejki Ekstraklasy bez dużej kontrowersji sędziowskiej. Piątkowe derby Trójmiasta między Arką Gdynia a Lechią Gdańsk skończyły się remisem 2:2. Mogłoby jednak być inaczej, gdyby gospodarze otrzymali rzut karny za faul na Vladislavsie Gutkovskisa. Łotysza na ziemię powalił Bujar Pllana i jak się wydawało, powstrzymał go przed dotarciem do piłki. Jedenastki jednak nie było. Pomocnik Arki Sebastian Kerk po meczu bardzo ostro wypowiedział się o pracy VAR-u.
Derby Trójmiasta zawsze mają wyjątkowo gorącą atmosferę, ale te, które rozegrano w piątkowy wieczór 27 lutego dostarczyły wiele emocji choćby w derbowej skali. Długo wydawało się, iż wygra je Arka. Gdynianie prowadzili 1:0 do przerwy po kapitalnym golu Oskara Kubiaka, a w drugiej ekspresowo na 2:0 podwyższył Marc Navarro. Lechia zaliczyła jednak ekspresową remontadę. Między 54. a 57. minutą strzeliła dwa gole, doprowadzając niespodziewanie do wyrównania. Ów remis 2:2 utrzymał się już do końca. Jednak nie bez kontrowersji.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść



Napastnik Arki powalony na ziemię. Gwizdek sędziego milczał
W 74. minucie napastnik Arki Vladislavs Gutkovskis szedł do podbitej w polu karnym piłki. Nie dowiedzieliśmy się jednak, czy dotarłby do niej, bo po drodze przytrzymał i przewrócił go obrońca Bujar Pllana. Piłkarze z Gdyni domagali się rzutu karnego, a VAR przyglądał się powtórkom. Jednak ostatecznie jedenastki nie podyktowano, a arbiter główny Paweł Raczkowski nie został choćby poproszony do monitora o obejrzenie tego jeszcze raz samodzielnie. Wywołało to wściekłość trenera Dawida Szwargi, który na konferencji prasowej oskarżał sędziów o sabotowanie Arki w tym sezonie. Jednak nie tylko on był zdenerwowany.
Akcja z potencjalnym karnym od 6:48:







Piłkarz Arki rozwścieczony. Sugeruje rezygnację z VAR-u
To samo można powiedzieć o pomocniku Gdynian Sebastianie Kerku. Niemiec przypomniał też sytuację z meczu z Pogonią Szczecin (0:1), gdzie z czerwoną kartką mógł, a może i choćby powinien był wylecieć pomocnik "Portowców" Kellyn Acosta. Zasugerował wręcz rezygnację z VAR-u. - Jestem już tym zmęczony. Nie wiem co oni robią. W Szczecinie po fakcie mówią nam, iż powinna być czerwona kartka dla zawodnika Pogoni. Teraz mówią nam, iż to jest rzut karny. Nie rozumiem. Może lepiej zrezygnujmy z VAR-u, bo to jest niemożliwe, jak to teraz działa - mówił Kerk w rozmowie z dziennikarzami po meczu.


Tak czy inaczej, Arka zdobyła tylko punkt zamiast trzech, co może słono kosztować w zaciekłej walce o utrzymanie. Teraz przed nimi odrabianie zaległości. W czwartek 5 marca o 20:30 zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Ten mecz miał zostać rozegrany pierwotnie w 19. kolejce, pierwszej w 2026 roku, ale na radomskim stadionie padło zasilanie.
Idź do oryginalnego materiału