Toni przez cały czas grzmi po decyzji ws. Sinnera. "Znam go i wiem"

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Fot. REUTERS/Francis Mascarenhas


Jannik Sinner został zawieszony przez Światową Agencję Antydopingową (WADA) za pozytywne wyniki testów antydopingowych. Sam zainteresowany tłumaczył, iż zaakceptował decyzję i nie będzie trenował aż do 13 kwietnia. Sprawa odbiła się echem niemalże na całym świecie, a teraz głos zabrał wujek Rafaela Nadala Toni, który powiedział wprost, co uważa na ten temat. - Nie można tak wykorzystywać władzy - przekazał, cytowany przez dziennik "Marca".
Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku, gdy w organizmie Sinnera wykryto klostebol. Ten rzekomo miał znaleźć się w ciele w wyniku błędu fizjoterapeuty stosującego na swoje skaleczenie maść z tą substancją. Mimo iż wiele osób wierzyło Włochowi, iż zrobił to nieumyślnie, to ostatecznie został zdyskwalifikowany na trzy miesiące. "Bazując na faktach zebranych w sprawie, WADA uznała, iż kara zawieszenia na okres trzech miesięcy będzie adekwatna do winy zawodnika. Decyzja ta nie jest równoznaczna z anulowaniem zawodnikowi jakichkolwiek wyników" - przekazała agencja w komunikacie.


REKLAMA


Zobacz wideo


Wujek Rafaela Nadala zabrał głos ws. Sinnera. Ma konkretne zdanie
Sam zainteresowany przyznał, iż zeszło z niego spore ciśnienie. - Sprawa wisiała nade mną już prawie rok. Proces trwałby jeszcze długo (...) Z tego powodu przyjąłem propozycję WADA dotyczącą rozstrzygnięcia tego postępowania na zasadzie trzymiesięcznej sankcji - wyjaśnił. Przy tym nie uciekał od konsekwencji. - Zawsze akceptowałem fakt, iż jestem odpowiedzialny za swój zespół i zdaję sobie sprawę, iż surowe zasady WADA chronią sport, który kocham - uzupełnił.
Momentalnie pojawiło się sporo ludzi, którzy byli zadowoleni z kary dla tenisisty. Inne zdanie ma za to wujek Rafaela Nadala Toni. - Wiele razy to mówiłem: jestem przeciwny tej sankcji. Znam Sinnera osobiście i wiem, iż nie miał zamiaru popełnić przestępstwa. Nie można traktować tak kogoś za coś, co wydarzyło się przypadkiem - tłumaczył, cytowany przez dziennik "Marca". Ma również konkretny apel do sprawujących władzę.


- Nie można też wykorzystywać władzy: musicie karać ludzi, którzy celowo robią coś złego i chcą mieć przez to korzyści. Nie jest tak w przypadku Sinnera, wiem, iż nie przyjął tego, co zostało znalezione w jego organizmie. Dlaczego zatem chcecie go ukarać? - zapytał retorycznie. przez cały czas skrytykował również tych, którzy szydzą z Sinnera. Do tego grona należy m.in. Nick Kyrgios, który od początku domagał się najwyższej sankcji.
- Jestem zaskoczony, iż niektórzy zawodnicy zajęli stanowisko przeciwko niemu, zwłaszcza ci, którzy nie należą do światowego topu oraz nie są do końca "czyści" - wyznał. Odniósł się również do Rafaela, który zostanie uhonorowany podczas najbliższego Roland Garros. - To wydarzenie sprawia, iż jesteśmy bardzo szczęśliwi jako rodzina - oznajmił.


- Rafael również jest bardzo usatysfakcjonowany, iż poświęca mu się tyle uwagi. Wiem, iż będzie to wspaniały hołd. To, iż Rafael zostanie wyróżniony w miejscu, gdzie odnosił największe sukcesy sportowe, napawa go dumą - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału