
Czy Tomasz „Góral” Adamek powróci do freak fightów. Zdaje się, iż walka z Marcinem Najmanem widnieje na horyzoncie.
Przygoda Tomasza Adamka ze światem freak fightów była jednym z najgłośniejszych transferów ostatnich lat w polskich sportach walki. Były mistrz świata boksu, który przez lata rywalizował na największych ringach, zdecydował się spróbować swoich sił w zupełnie innym środowisku, a mianowicie w klatce federacji FAME MMA. Dla wielu kibiców było to ogromne zaskoczenie, bowiem Adamek przez większość kariery kojarzony był wyłącznie z profesjonalnym boksem i walkami na wysokim poziomie sportowym.
Wejście do freak fightów miało jednak przyciągnąć jeszcze większą uwagę fanów, a przy okazji pozwolić legendarnemu pięściarzowi na nowe wyzwania pod koniec kariery. Kulminacją tej przygody była jego ostatnia walka podczas gali FAME 27: Kingdom w Gliwicach, gdzie zmierzył się z nie byle kim, bo z byłym mistrzem organizacji KSW, Roberto Soldiciem. Ich starcie zapowiadano jako niezwykle interesujące zestawienie doświadczenia bokserskiego z umiejętnościami jednego z najbardziej efektownych zawodników MMA z Europy. Co ciekawe, planowo mieli oni walczyć o wyjątkowy pas WBC powołany do życia na potrzebę tego wydarzenia przez World Boxing Council, jednakże finalnie nie miało to miejsca ze względu na pewną interwencję pochodzącą najprawdopodobniej z polskiego świata boksu.
ZOBACZ TAKŻE: To miała być walka wieczoru gali UFC w Białym Domu. Fani byliby zachwyceni
Sam pojedynek nie trwał jednak długo. Soldić bardzo gwałtownie narzucił swoje warunki i zakończył walkę przed czasem, już w 2. rundzie, pokazując przewagę wynikającą z doświadczenia w Mieszanych Sztukach Walki. Dla Adamka była to krótka, ale głośna konfrontacja, która odbiła się szerokim echem w środowisku sportów walki.
Tomasz Adamek zawalczy z Najmanem?
Po tej walce zaczęły pojawiać się kolejne spekulacje dotyczące przyszłości „Górala”. Szybko ukrócił je menadżer Adamka, Mateusz Borek, który jasno dał do zrozumienia, iż jego podopiecznego w FAME już więcej nie zobaczymy, bowiem ten kończy karierę.
W ostatnim czasie jednak coraz częściej mówi się o możliwym pożegnalnym występie Adamka w klatce FAME. W tym kontekście gwałtownie zgłosił się jeden z najbardziej rozpoznawalnych uczestników polskiej sceny freak fightowej, czyli Marcin Najman.
Tak. Jestem gotowy wrócić dla tej walki, natomiast w formule MMA. Adamek już raz się na to zgodził. Niestety kilka godzin później Roberto Soldić go dotkliwie zbił. Jak widać Tomasz już do siebie doszedł. Dlaczego MMA? Bo już wystarczająco miał dawane fory w FAME MMA.
– napisał Marcin Najman w serwisie „X”.
Tak. Jestem gotowy wrócić dla tej walki. Natomiast formuła mma. Adamek już raz się na to zgodził. Niestety kilka godzin później Roberto Soldic go dotkliwie zbił.
Jak widać Tomasz już do siebie doszedł.
Dlaczego mma? Bo już wystarczająco, miał dawane fory w @famemmatv .
Ja… pic.twitter.com/6r9bgZaCoj
ZOBACZ TAKŻE: Tom Aspinall zabrał głos ws. walki o tymczasowy pas wagi ciężkiej UFC
Obaj panowie od lat mają ze sobą napięte relacje. Ich konflikt ciągnie się od dawna i wielokrotnie był podsycany w mediach oraz w internecie, szczególnie właśnie przy okazji promocji gali FAME 27, której byli bohaterami.
Dziś scenariusz takiej walki znów wraca do dyskusji. Najman deklaruje gotowość powrotu do klatki specjalnie na ten pojedynek, a dla Adamka mogłaby to być symboliczna, medialna walka na zakończenie kariery. Ich ewentualne starcie, w które trudno by było uwierzyć, byłoby podwójnym powrotem z emerytury, bowiem „El Testosteron” w listopadzie również zdecydował się zostawić rękawice w klatce.

16 godzin temu











