Tomasiak i Wąsek mają srebro, jest reakcja z Rosji. "Pomogła Polakom"

3 godzin temu
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebrne medale w konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo. Biało-Czerwoni stali się beneficjentami tego, iż trzecia seria została odwołana i ważne były wyniki po drugiej serii. Ten fakt został odnotowany przez jeden z rosyjskich portali, który nazwał medal Polaków "ciekawym epizodem".
Reprezentacja Polski w skokach narciarskich opuszcza Zimowe Igrzyska Olimpijskie i skocznie w Predazzo z trzema medalami. Dwa z nich wywalczył Kacper Tomasiak w konkursach indywidualnych. Trzeci trafił do Biało-Czerwonych po poniedziałkowym konkursie duetów, w którym udział brał Tomasiak i Paweł Wąsek. Polacy zdobyli srebrne medale, ponieważ trzecia seria została odwołana ze względu na panujące warunki atmosferyczne, a jury opierało się na wynikach z dwóch serii.


REKLAMA


Zobacz wideo Lider na dekadę!


Tak Rosjanie nazwali srebrny medal Polaków. "Pogoda pomogła Polakom"
Rosyjski serwis liveresult.ru odniósł się do końcowego wyniku poniedziałkowego konkursu duetów. Już w tytule możemy przeczytać, iż "pogoda pomogła Polsce zdobyć olimpijskie srebro". Rosjanie nazywają to "ciekawym epizodem".
"Organizatorzy uznali, iż kontynuowanie zawodów jest niemożliwe, bo przerwy między skokami stawały się coraz dłuższe. I tu właśnie wydarzył się dość interesujący epizod. Po odwołaniu trzeciej rundy Polacy zajęli drugie miejsce i zdobyli srebro. Pogoda im w tym pomogła" - czytamy w artykule.


Horngacher pogratulował Polakom. "Nie czujemy się oszukani"
W przypadku konkursu duetów najbardziej pokrzywdzeni mogą czuć się Japończycy i Niemcy, bo ich dobre skoki z trzeciej serii nie zostały uznane, przez co obie nacje nie były w strefie medalowej.
Zobacz też: Polacy najmłodszą drużyną na igrzyskach. Oto jak sobie poradzili


- Na wieży panował już spokój. Po chwili przyszedł choćby Stefan Horngacher. Tak naprawdę nie wszyscy do końca wiedzieli, kto jakie miejsce zajął. My oczywiście wiedzieliśmy, iż po czterech skokach byliśmy na drugim miejscu. Stefan zapytał, czy jesteśmy drudzy, i pogratulował - mówił trener Maciej Maciusiak.
- To zła decyzja. Przerwano zawody zbyt wcześnie. Czemu nie można było poczekać? W końcu widać było w prognozach, a mieliśmy ich trzy, iż ten śnieg ustanie. To dla mnie nie do pojęcia. Wystarczyłoby 10 lub 15 minut. Czy czujemy się oszukani? Chyba nie, bo oszukiwanie to coś robionego specjalnie. Tego nie sugeruję - komentował Horst Huettel, szef niemieckich skoków.
Idź do oryginalnego materiału