Autona Unia Tarnów jest w tej chwili w fatalnej sytuacji. Klubowi w najgorszym wypadku grozi w tej chwili zniknięcie z żużlowej mapy. Wydaje się, iż tylko cud może uratować ,,Jaskółki” przed katastrofą. Natomiast w przypadku zgaszenia świateł w Tarnowie wszystkie oczy zostaną zwrócone w kierunku Unii. Ponieważ Tarnów mimo słabego sezonu ma w talii kilka asów, którymi warto się zainteresować. W tym chłopaka po którego ustawia się kolejka chętnych z PGE Ekstraligi.
Mateusz Szczepaniak
Lider, kapitan, dowódca. To tylko kilka określeń pasujących do Mateusza Szczepaniaka. Polski senior notujący w tym sezonie średnio 1.688 pkt/bieg jest naprawdę jakościowym Polakiem jak na standardy Metalkas 2. Ekstraligi. Dlatego większość osób oczekuje, iż następny rok Szczepaniak również spędzi na zapleczu PGE Ekstraligi. Zresztą za kulisami już teraz mówi się o mocnym zainteresowaniu jego usługami przez kluby z drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Szczepaniak w tym sezonie kapitalnie opanował tor w Tarnowie, na którym w tej chwili notuje średnio 1.923 pkt/bieg. Jest to komunikat do potencjalnego pracodawcy, iż trzydziestoośmiolatek przez cały czas jest jakościowym zawodnikiem na tym szczeblu rozgrywkowym, jeżeli odpowiednio opanuje swój tor domowy.

Timo Lahti
Timo Lahti to bez wątpienia najbardziej łakomy kąsek dla klubów z Metalkas 2. Ekstraligi szukających wzmocnień. Na ten moment Fin notuje średnio 1.761 pkt/bieg. Jednakże na domowym owalu ten wynik pozostało bardziej imponujący. Ponieważ w spotkaniach u siebie notuje średnio aż 2.027 pkt/bieg. Takie statystyki wręcz krzyczą aby Lahti pozostał w Metalkas 2. Ekstralidze. Może być on ogromnym wzmocnieniem choćby dla beniaminka z Krajowej Ligi Żużlowej. Jednak tak naprawdę większość klubów z Metalkas 2. Ekstraligi ma prawo być zainteresowana jego usługami. Lahti najlepszy mecz sezonu odjechał w Łodzi, gdzie w sześciu startach zgromadził aż czternaście punktów z bonusem. Jest to zdecydowanie najlepszy senior w Tarnowie i jego usługami na pewno również zainteresowane jest wiele klubów z zaplecza PGE Ekstraligi.

Marko Lewiszyn
Dość nieoczywisty wybór, czyli Ukrainiec notujący średnio 1.405 pkt/bieg. Choć tutaj statystyki nie są już tak imponujące, jak w przypadku jego starszych kolegów z klubu. Choć kiedy spojrzymy na średnią domową, to natychmiast wygląda to lepiej. Lewiszyn w spotkaniach domowych notuje średnio 1.675 pkt/bieg. Najlepszy mecz sezonu odjechał w drugiej kolejce Metalkas 2. Ekstraligi w starciu z Moonfin Malesą Ostrów Wielkopolski. Wtedy zdobył jedenaście punktów w pięciu startach. Tutaj jednak w jego przypadku na korzyść gra wiek. Lewiszyn, choć nie jest już juniorem, to przez cały czas jest młody. Urodzony w 2000 roku Ukrainiec dalej ma sporo miejsca na rozwój. Spójrzmy, chociażby na Toma Brennana, który jest w tej chwili objawieniem rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi w podobnym wieku. Dlatego, jeżeli Lewiszyn otrzyma odpowiednie wsparcie, to przez cały czas ma potencjał w pełni rozwinąć skrzydła.

Radosław Kowalski
Bezdyskusyjnie najbardziej rozchwytywany zawodnik nie tylko w Tarnowie. Radosław Kowalski jest w tej chwili jednym z bardziej rozchwytywanych zawodników w całej Metalkas 2. Ekstralidze. Dodatkowo na stole ma już ponoć oferty z PGE Ekstraligi. Junior ,,Jaskółek” jest uznawany za jeden z największych talentów w żużlu. W wieku zaledwie szesnastu lat notuje w tej chwili średnio 1.306 pkt/bieg. Jego średnia wyjazdowa nie odstaje wyraźnie od tej domowej. Kowalski w tym roku momentami bywał choćby liderem swojego zespołu pomimo tak młodego wieku. Najlepszy mecz sezonu zaliczył w Rzeszowie, gdzie zdobył aż jedenaście punktów z bonusem w sześciu startach. jeżeli dobrze poprowadzi swoją karierę, to w przyszłości może stać się wielką gwiazdą PGE Ekstraligi.
