Wąsy to wręcz nieodłączny element wizerunku Adama Małysza. Stały się one jego znakiem rozpoznawczym, a choćby weszły do popkultury. Gdy znakomity skoczek kończył karierę, wszyscy zawodnicy, który startowali w jego benefisie, na jego cześć zapuszczali, doklejali lub domalowywali sobie właśnie charakterystyczne wąsy. Wiele osób wręcz nie wyobraża sobie, iż Małysz mógłby z nich zrezygnować. A jednak!
REKLAMA
Zobacz wideo Adam Małysz aż się zaśmiał. Norwegowie nie wtrzymali
Małysz zgoli wąsy? Słowo się rzekło. "To byłoby coś niesamowitego"
Jeszcze na początku sezonu, w listopadzie nietypową propozycję zakładu złożył Małyszowi Marcin Orłowski, trener naszej narciarki alpejskiej Maryny Gąsienicy-Daniel. - Medalu igrzysk olimpijskich nie było jeszcze w naszym narciarstwie alpejskim. Byłoby to dla nas wielkie wydarzenie. Zastanawiałem się, jaki zakład byłby do tego adekwatny. I pomyślałem, czy prezes Adam Małysz nie mógłby zgolić wąsa po ewentualnym medalu - mówił szkoleniowiec w wywiadzie dla TVP Sport. - To byłoby coś niesamowitego, bo on jest z tym wąsem kojarzony. To by się mogło odbić jeszcze mocniejszym echem niż medal - dodał.
Na odpowiedź Małysza nie trzeba było długo czekać. - Marcin, przyjmuję twoje wyzwanie! - stwierdził. A zatem słowo się rzekło: jeżeli Maryna Gąsienica-Daniel zdobędzie olimpijski medal, to prezes PZN-u zostanie wąsa pozbawiony. Dziennik "Fakt" przed startem naszej olimpijki dopytał go nawet, czy podtrzymuje udział w zakładzie. Małysz z szerokim uśmiechem na ustach miał to potwierdzić.
Zobacz też: To dlatego Tomasiak zdobył brąz. Niesamowite, co stało się godzinę przed konkursem
Polka pojedzie po medal i zwycięstwo w zakładzie. Wielka szansa
Teraz wszystko pozostaje w rękach Gąsienicy-Daniel. Pierwszy olimpijski start we Włoszech nie wyszedł jej najlepiej. Polka zajęła 18. w supergigancie. Najważniejszy występ wciąż jednak przed nią. W niedzielę 15 lutego wystartuje w swojej koronnej konkurencji, a więc w slalomie gigancie. Tu szanse powinna mieć zdecydowanie większe.
A czy uda jej się zdobyć medal, przekonamy się już wkrótce. Pierwszy przejazd rozpocznie się o godz. 10:00. Drugi - o 13:30. Relacja tekstowa na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu













