To nie tak miało wyglądać. Papszun zaczął mówić o spadku Legii

2 godzin temu
Sytuacja Legii Warszawa jest fatalna. Wojskowi po 19 spotkaniach znajdują się na przedostatnim miejscu w tabeli, a po meczu Termalici mogą okazać się czerwoną latarnią ligi. W takiej sytuacji coraz trudniej mówić o włączeniu się stołecznej drużyny do walki o puchary, co więcej, trener Marek Papszun stwierdził, iż utrzymanie nie będzie prostą sprawą, a każdy mecz "będzie walką o życie".
Z przyjściem Marka Papszuna do Legii Warszawa wiązano wielkie nadzieje. Wojskowi mają za sobą fatalną rundę wiosenną, którą zakończyli w strefie spadkowej. Mimo to pojawiało się sporo opinii, iż utytułowany szkoleniowiec może poprowadzić stołeczny zespół choćby do europejskich pucharów. Zderzenie z rzeczywistością Legia zanotowała już w pierwszym wiosennym meczu, przegrywając 1:2 przed własną publicznością z Koroną Kielce.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi



Papszun zaczął mówić o spadku Legii. "Będzie walka o życie"
Twardo po ziemi stąpa nowy trener Legii Warszawa Marek Papszun. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec podkreślił, iż nie myśli o walce o puchary, tylko o utrzymaniu w lidze, co zdaniem szkoleniowca jest dużo bardziej realnym planem w obecnej sytuacji klubu.


- Musimy zacząć punktować, bo jesteśmy na miejscu spadkowym i z tego miejsca musimy się wydostać. Sytuacja jest poważna i nie możemy dzisiaj myśleć o europejskich pucharach, jak jesteśmy w strefie spadkowej. To byłoby infantylne. Dziś trzeba sobie realnie powiedzieć, iż jesteśmy na "czerwonym" miejscu i trzeba wszystko zrobić, żeby się wydostać. Widzimy, iż liga jest bardzo wyrównana, tutaj nie ma faworytów. Każdy mecz to jest walka, za chwilę będzie walka o życie. Im bliżej końca, tym bardziej te mecze będą walką o życie, a nie myśleniem o europejskich pucharach - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Marek Papszun.
Zobacz też: Legia walczy o utrzymanie, a tu takie wieści. To byłby wielki cios
Teraz przed Legią mecz z Arką. "To jest trudny teren"
Teraz przed podopiecznymi trenera Marka Papszuna wyjazdowy mecz z Arką Gdynia. Spotkanie może być wymagające, tym bardziej biorąc pod uwagę doskonałą dyspozycję zespołu z Trójmiasta na własnym stadionie. Z drugiej strony, Papszun ma jednak patent na tego rywala. Jesienią w Gdyni wygrał tylko Raków.



- Moje podejście się nie zmienia. Mówiłem przed startem rozgrywek, iż musimy iść mecz po meczu. Dzisiaj nie wygraliśmy, więc musimy myśleć o wygraniu z Arką. I to jest wyzwanie, bo w Gdyni wygrała tylko jedna drużyna w tym sezonie, Raków Częstochowa. To jest trudny teren. Na tym musimy się skupić - podkreślił na pomeczowej konferencji trener Marek Papszun.


Legia Warszawa po 19. spotkaniach znajduje się na przedostatniej pozycji w tabeli. Stołeczny klub może spaść na ligowe dno po poniedziałkowym meczu Termalici z Cracovią, jeżeli Bruk-Bet zdobędzie przynajmniej jeden punkt.
Idź do oryginalnego materiału