To nie AI. Naprawdę stracił wszystkie włosy w ringu. "Jak wybielacz"

1 godzina temu
Jarrell Miller pokonał Amerykanina Kingsleya Ibeha przez niejednogłośną decyzję sędziów. W trakcie pojedynku doszło do absurdalnej sytuacji - od głowy Millera oderwała się peruka. Nagranie z tego zdarzenia gwałtownie stało się wielkim hitem w mediach społecznościowych. - Dosłownie straciłem włosy jakieś dwa dni temu. Zadzwoniłem do menadżera, by załatwił mi jedną z tych peruk. I gwałtownie ją założyłem - tłumaczył pięściarz po pojedynku.
Jarrell Miller i doping - te frazy pojawiały się dosyć często w kontekście amerykańskiego pięściarza. Miller wpadał na braniu niedozwolonych substancji co najmniej trzykrotnie w swojej karierze. - Pewnie w naszej walce Miller był na dopingu, ale co teraz gdybać. Ja w boksie swoje zrobiłem. Gdybyśmy zrobili testy, pewnie byłoby inaczej, ale jest jak jest i nie powrócimy do tego, bo to jest już przeszłość - opowiadał Tomasz Adamek. "Góral" walczył z "Big Baby" w październiku 2018 r. i pokonał go przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Wtedy Amerykanin był o 40 kg cięższy od Polaka.

REKLAMA







Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent





Pięściarz stracił perukę w trakcie walki. "Musisz się z siebie śmiać"
W sobotę Miller walczył z Kingsleyem Ibehem. Pojedynek odbył się na pełnym dystansie i ostatecznie niejednogłośnie na punkty wygrał Miller. O tej walce będzie się mówić nie ze względu na jej przebieg, ale na fakt, że... w jej trakcie z głowy Millera spadła peruka. To była druga runda, gdy peruka oderwała się od głowy Millera, a potem spadła na ring. Po zakończeniu walki peruka poleciała w kierunku kibiców.






- Przyjechałem do domu mojej mamy i zobaczyłem na stole szampon. Umyłem włosy i to g***o było jak wybielacz. Dosłownie straciłem włosy jakieś dwa dni temu. Zadzwoniłem do menadżera, by załatwił mi jedną z tych peruk. I gwałtownie ją założyłem. Ibeh mi ją zmył z głowy. To jest zabawne, jestem komikiem, a Ty musisz się z siebie śmiać - mówił Miller w wywiadzie po walce.


Ta sytuacja z peruką gwałtownie stała się hitem w mediach społecznościowych. "Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek on zdecyduje się jeszcze na perukę", "nigdy nie widziałem czegoś takiego", "to było żenujące", "dobrze, iż nie wziął sobie tego do serca", "wyobraźcie sobie, iż on potem przegrywa walkę" - pisali internauci na portalu X.
Tak Miller stracił szansę na mistrzostwo świata. "Nie chcę się poddać"
W czerwcu 2019 r. Miller miał walczyć z Anthonym Joshuą o pasy mistrzowskie IBF, WBA i WBO w wadze ciężkiej. Pięściarz zapewnił sobie gażę na poziomie sześciu mln dolarów.



Zobacz też: Tak Usyk odpowiada krytykom. Oto co mówią mu rywale za zamkniętymi drzwiami
Ten pojedynek nie doszedł do skutku, ponieważ podczas wyrykowej kontroli Amerykanin wpadł na stosowaniu endurobolu (spala tkankę tłuszczową i poprawia wytrzymałość) oraz hormonu wzrostu. Wtedy Joshua walczył z Andym Ruizem Jr. i przegrał przez TKO w siódmej rundzie. Pół roku później Joshua odzyskał wszystkie pasy. Sam Miller został zdyskwalifikowany na sześć miesięcy.
"Jestem za uczciwością w sporcie i fakty pokażą, iż nie kłamałem. Będę walczył ze wszystkich sił o dobre imię. Gdy dowiedziałem się o odebraniu mi licencji, byłem zdruzgotany. Na pewno będę się odwoływał od tej decyzji. Nigdy świadomie nie brałem nic niedozwolonego. Nie chcę po prostu poddać się i pozwolić, by moja życiowa szansa i marzenia zostały mi odebrane, podczas gdy wiem w głębi serca, iż nie zrobiłem nic złego" - pisał Miller w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Idź do oryginalnego materiału