2022 rok - to wtedy Adam Małysz objął stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Jego kadencja nie jest jednak pasmem sukcesów. Szczególnie skoki w naszym kraju przechodzą dość spory kryzys. Dlatego też spada na niego krytyka. niedługo odbędą się wybory. Czy Małysz utrzyma posadę? Okazuje się, iż był jeden kandydat do zastąpienia go, ale się... skompromitował.
REKLAMA
Zobacz wideo 54 lata temu Wojciech Fortuna sprawił sensację w Saporro. "Staram się nie płakać"
Rafał Kot następcą Adama Małysza? Tomasz Smokowski mówi wprost. "Chłop się skompromitował"
Takie informacje w sprawie przekazał Tomasz Smokowski. Poruszył ten temat w podcaście "W cieniu sportu". - W maju czy w czerwcu będą wybory kolejnego prezesa. Adam Małysz jest tym, którego pan Kozak, pan Kot i cała ta grupa starych działaczy chcą go "pocelować" i go wymienić. Kandydatem na prezesa PZN był Rafał Kot, ale się chłop skompromitował tą wypowiedzią w TVP Sport - podkreślał dziennikarz, cytowany przez "Przegląd Sportowy Onet".
O jaką wypowiedź chodzi? O tę w sprawie Nikoli Komorowskiej i Anieli Sawickiej. Na początku ta pierwsza została powołana na zimowe igrzyska olimpijskie 2026, choć nie spełniła kryteriów startu, opublikowanych przez PZN. Wiele osób uznało, iż decyzja skrzywdziła drugą alpejkę. Jej należało się miejsce na imprezie. Ostatecznie Komorowska sama zrezygnowała, publikując oświadczenie w mediach. Twierdziła, iż dotknął ją mocny hejt. I zdaniem wielu ekspertów ten hejt to skutek niewłaściwych działań PZN. A co powiedział w tej sprawie Kot w TVP Sport? O tym mówił Smokowski już na antenie Kanału Sportowego kilkanaście dni temu.
Zobacz też: Tak Pola Bełtowska odpowiedziała hejterom.
- I na końcu, jak w filmie Barei, [Rafał Kot, przyp. red.] powiedział: "tak, każda zawodniczka powinna się zachować tak, jak Komorowska, czyli powinna sama zrezygnować z igrzysk". Panie, pan, żeś tę dziewczynę doprowadził do takiego stanu, iż rzeczywiście spadł na nią niesłuszny hejt, bo się wszyscy za nią chowacie. Chowacie się za tym rzekomym hejtem, a sami pochowaliście teraz głowy w piasek i was nie ma - podkreślał.
"On musi mnie nie lubić"
- On musi mnie nie lubić, ale jeszcze raz go muszę "dziuknąć". On schodzi z linii strzału. On ani razu się do tego nie odniósł. Panie Kot, panie Rafale, dlaczego pan nigdy nie odniósł się do moich słów? Dlaczego tak bardzo schodzi pan z linii strzału? I pan Andrzej Kozak, TW. Nie wiem, jaki pan tam miał pseudonim - dodawał teraz w "W cieniu sportu".
Już w sobotę, 14 lutego, Aniela Sawicka powalczy o pierwszy w karierze medal igrzysk olimpijskich. Na ten dzień zaplanowano rywalizację w slalomie gigancie. Na starcie pojawi się też Maryna Gąsienica-Daniel. Większe szanse daje się drugiej z Polek, ale kto wie, może Sawicka sprawi sensację. Kolejny raz na trasie powinna pojawić się w środę, 18 lutego. Wtedy odbędzie się slalom kobiet.

2 godzin temu










