Lewandowski przez pierwsze trzy sezony w FC Barcelonie był jej absolutnie kluczowym graczem. Jego pozycja osłabła jednak w połowie poprzedniego roku, kiedy coraz częściej zaczęły doskwierać mu kontuzje. Ferran Torres świetnie wykorzystywał nieobecność Polaka i choć w przeszłości grał głównie na skrzydle, to ewoluował w "dziewiątkę" z prawdziwego zdarzenia. Hansi Flick w trwającym sezonie ceni go przynajmniej tak bardzo jak Lewandowskiego.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Wszystko jasne w sprawie Ferrana. Ważne wieści dla Lewandowskiego
W ostatnim spotkaniu La Liga, w którym FC Barcelona przegrała z Realem Sociedad, to również Ferran był pierwszym wyborem Hansiego Flicka. Lewandowski pojawił się na boisku w dopiero 62. minucie, ale podobnie jak jego konkurent nie wpisał się na listę strzelców. Kibice oraz eksperci podkreślali wówczas, iż mistrzowi Hiszpanii brakowało kontuzjowanego Raphinhii - który jest ostatnio wielkim "talizmanem" Barcy.
We wtorek FC Barcelona wystosowała oficjalny komunikat, w którym podkreśliła, iż Brazylijczyk jest już zdrowy i do dyspozycji trenera. Jak się jednak okazuje - kontuzji "mięśnia półbłoniastego w prawej nodze" miał doznać Ferran Torres. Hiszpan tym samym będzie pauzował około dziesięciu dni. Co to oznacza? Na pewno nie zobaczymy go w nadchodzącym spotkaniu Ligi Mistrzów z Slavią Pragą. To oczywiście otwiera drogę Lewego do pierwszej jedenastki Barcy.
ZOBACZ TEŻ: Trener Realu zaczął węszyć spisek. "Wiem, kto za tym stoi"
FC Barcelona z Slavią Praga zmierzy się w środę, 21 stycznia.

2 godzin temu












![Kasprowiczanie szusowali na czeskich stokach [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/PHOTO-2026-01-19-12-33-42.jpg)



