
Gotowość do zimowego transferu sygnalizuje Stefan Despotovski. Jak informuje Rudy Galetti, prawy obrońca OFK Belgrad znalazł się na radarach klubów z kilku rynków, w tym także z Polski.
Ekstraklasa coraz śmielej sięga po zawodników spoza oczywistych kierunków, a Macedonia Północna może być kolejnym. Po pozytywnym odbiorze występów Darko Czurlinowa w poprzednim sezonie, teraz uwagę skautów przyciągnął Despotovski. Według Galettiego zapytania w jego sprawie złożyły kluby z Turcji i Rosji, a równolegle pojawił się wątek polski.
„Kluby z Turcji, Rosji i Polski zwróciły się do Stefana Despotovskiego i rozważają swoje kolejne kroki” – przekazał włoski dziennikarz.
Na razie nie ujawniono nazw zainteresowanych zespołów, ale w kontekście Polski mowa o przedstawicielu Ekstraklasy.
22-latek, wychowanek akademii Crvenej zvezdy, ma za sobą solidną rundę w barwach OFK Belgrad. Na starcie sezonu regularnie meldował się w wyjściowym składzie, co przełożyło się na wzrost jego notowań. Najlepiej czuje się na prawej stronie defensywy, a atutem pozostaje również doświadczenie międzynarodowe.
Despotovski jest trzykrotnym reprezentantem Macedonii Północnej; wcześniej, na poziomie juniorskim, występował w kadrach Serbii.
Warunki ewentualnego transferu
OFK Belgrad nie zamyka się na sprzedaż. Kontrakt piłkarza obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, co daje klubowi komfort negocjacyjny, ale jednocześnie – jak słyszymy – oferta poniżej miliona euro mogłaby skłonić Serbów do finalizacji transakcji.
Na dziś szczegóły pozostają niejawne. Jedno jest pewne: zimą nazwisko Despotovskiego będzie jeszcze wracać, a Polska znajduje się w grze.

2 godzin temu













