Początek sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata dla kierowcy Hyundaia, Thierry’ego Neuville’a, okazał się wyjątkowo trudny. Reprezentant Belgii mierzy się z wyraźnym spadkiem formy, co rzutuje na jego pozycję w klasyfikacji generalnej.
Słabe wyniki w Monte Carlo i Szwecji
Podczas inauguracji sezonu w Monte Carlo Neuville zajął dopiero piąte miejsce. Jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w lutym podczas Rajdu Szwecji. Choć Belg w przeszłości wygrywał na szwedzkich trasach, tym razem musiał zadowolić się odległą, siódmą lokatą.
Zobacz też: 5. Rajd Ziemi Sanockiej zainauguruje sezon Mistrzostw Południa
Problemy zawodnika narastają od czasu zdobycia przez niego tytułu mistrzowskiego w 2024 roku. Już poprzedni rok był pełen niepowodzeń, a obecna kampania w 2026 roku zapowiada się na jeszcze słabszą. Samochody zespołu Hyundai wyraźnie odstają od konkurencji, podczas gdy Toyota znalazła nowe rozwiązania techniczne i zdominowała początek zmagań.
Jaanus Ree / Red Bull Content PoolSzczere wyznanie mistrza o trudnościach
W rozmowie z serwisem DirtFish Neuville przyznał, iż obecny moment jest dla niego i całego zespołu wyjątkowo wymagający:
„Nie muszę wam mówić, jak trudna jest w tej chwili sytuacja. To wyraźnie widać. Nie chcę się poddawać. Mówiłem to i to prawda, iż motywację jest czasem coraz trudniej utrzymać, oczywiście dlatego, iż trwa ciężka praca, nie tylko ze strony zespołu, ale także załóg i nas, aby to zadziałało”.
Kierowca odniósł się również bezpośrednio do startu w Skandynawii:
„I wydaje się, iż w jakiś sposób poszło to jeszcze gorzej [w Szwecji]. Przynajmniej się nie poprawiło. Nie chcę się poddawać. Chcę walczyć dalej i myślę, iż musimy wziąć całą naszą odwagę w obie ręce, spróbować jeszcze raz i iść naprzód. To znaczy, trzeba próbować”.
Maszyna barierą dla wyników
Po mistrzowskim sezonie Belg zmagał się z pewnym spadkiem formy, jednak główne źródło problemów leży w sprzęcie. W Szwecji przewaga Toyoty była bezdyskusyjna – japoński zespół lepiej przygotował się do rywalizacji na śniegu. Neuville zapewnia jednak, iż mimo kłopotów z motywacją, nie zamierza odpuszczać.
„Powiedzmy, iż nie staje się to łatwiejsze, ale czuję, iż za każdym razem, gdy nadchodzi czas rajdu, jestem zmotywowany. Mówię: »Dobrze, może nie być łatwo, ale zróbmy to«. Jednak tak, gdy już jesteś w samochodzie i to nie działa, oczywiście zawsze kosztuje to dużo energii i frustracji. Frustracja nie pomaga”.
Zawodnik dodał na koniec:
„Ale kiedy już zaakceptujesz sytuację, frustracja nieco ustępuje, a wtedy możesz znów pracować i starać się iść we adekwatnym kierunku”.
Kolejna runda WRC odbędzie się za w Kenii.
Źródło: rallyjournal.com













