„Teraz stawić czoła Anglikom” – piłkarze po meczu Lech – Korona 6:1

kkslech.com 4 dni temu

W niedzielne popołudnie Lech Poznań rozbił Koronę Kielce aż 6:1, dzięki czemu odkuł się za czwartkową porażkę z Bayerem Leverkusen 0:4. Według piłkarzy obu klubów o wyniku dzisiejszego spotkania zadecydowała jakość, którą miał Mistrz Polski.

Reklama



MARIUSZ STĘPIŃSKI (NAPASTNIK KORONY):

Dziś Lech był tak mocny czy Korona taka beznadziejna?

– „Lech gwałtownie zdobył dwie bramki, po których był napędzony. Nie potrafiliśmy wrócić do tego meczu, popełnialiśmy błąd za błędem i co tu więcej oceniać. Trzeba przyjąć porażkę na klatę, dalej ciężko trenować i pokazać reakcję w meczu z GKS-em. Nie ma innej drogi.”

– „Mieliśmy dziś problemy z fazami przejściowymi Lecha. Lech wykorzystywał w pierwszej połowie wszystko to, co miał do wykorzystania, a my przegrywaliśmy stykowe piłki. W szatni była złość i bezradność. Mnie piłka nauczyła już bardzo wiele. Oby ta porażka nie była tylko początkiem jakiejś złej serii.”

W przerwie w szatni było coś pozytywnego? W drugiej połowie Korona grała trochę lepiej.

– „Lech po przerwie spuścił nieco z tonu i nie ma się co oszukiwać. Zrobiliśmy jakieś korekty, ale i tak nie pokazaliśmy tego, jak chcemy grać. Wierzę, iż w kolejnych meczach odwrócimy passę. Na razie mamy 2 wyjazdy i 2 porażki, za które przepraszam kibiców. Na ich miejscu sam byłbym bardzo zmielony.”

Czy według Ciebie zespół Lecha ma najwięcej jakości piłkarskiej w całej Ekstraklasie?

– „Myślę, iż tak. Nie będę ukrywał – tak jest. To w kontekście dzisiejszego meczu oczywiście nic nie zmienia.”

Reklama



MATEUSZ LIS (BRAMKARZ LECHA):

Wynik 6:1 to chyba najlepsza odpowiedź na to, co wydarzyło się w czwartek?

– „Dokładnie. Zadowoliliśmy ludzi licznie zgromadzonych na trybunach. Daliśmy odpowiedź na Bayer i cieszę się, iż zespół tak zareagował. Zdominowaliśmy Koronę, dobrze zareagowaliśmy po czwartku, osiągnęliśmy bardzo wysoki wynik. Jesteśmy dumni.”

Spodziewaliście się, iż będzie aż tak łatwo?

– „Tak łatwo nie było, bo Korona też ma dobrych piłkarzy, którzy są w trochę innym położeniu niż my. Musieliśmy wysoko postawić obronę, aby ta miała z nami problemy. Gdybyśmy Koronie pozwolili na więcej, to wcale nie byłoby tak łatwo.”

W takim meczu trzeba zachować czujność i chyba to się udało? Miałeś 2-3 groźne strzały, które wybroniłeś.

– „Jeśli prowadzisz 4:0 czy 5:0, to pojawia się element rozluźnienia. Wtedy jesteśmy narażeni na straty i na akcje przeciwnika. Jestem wściekły na brak zachowania czystego konta. To daje pewność siebie, a jednak straciliśmy gola. To taki minus tego spotkania. Zagranie na zero z tyłu było ważne również dla trenera. W przyszłości musimy bardziej się postarać, aby nie stracić żadnej bramki.”

– „Jako drużyna musimy lepiej blokować te strzały, bo nie jest to pierwsza taka sytuacja, w której rywal oddaje uderzenie z okolic szesnastki i zdobywa gola. Trzeba podchodzić wyżej, lepiej się zachowywać.”

Pokazujecie, iż porażki w pucharach Was nie podłamują. Wychodzicie w lidze i wygrywacie, co w poprzednich latach nie było domeną polskich drużyn.

– „Po takich spotkaniach, jak z Bayerem łatwo jest się załamać czy schować głowę w dół i dać sobie wejść na głowę wynikiem 0:4. My pokazujemy mental, jakość zawodników. To musimy kontynuować i patrzeć do przodu.”

W jaki sposób wynik 6:1 z Koroną i taką grę przełożyć w czwartek na Ligę Europy?

– „Musimy stawić czoła temu, co nas czeka. W czwartek chcemy się postawić Anglikom, dać euforia sobie i kibicom.



MIKAEL ISHAK (NAPASTNIK LECHA):

– „Dziś graliśmy bardzo dobrze, z dużą energią i dobrze wróciliśmy z Ligi Europy do Ekstraklasy. Nie byłem szczęśliwy, iż nie trafiałem ostatnio do siatki. Grałem dobrze, ale nie zdobywałem goli, miałem jedynie asysty. Było mi łatwiej znieść sytuację, ponieważ często wygrywaliśmy nasze mecze, a wtedy ta sytuacja była dla mnie łatwiejsza. Dziś – myślę – również grałem dobrze i jeszcze strzeliłem gola, więc jest to miłe. Ostatnio miałem kontuzję, ale wiedziałem, iż nadejdzie ten czas, kiedy po urazie znów zacznę grać regularnie.”

Autor: Filip Miller





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału