Ter Stegen przerwał milczenie. Tak mówi o rywalizacji ze Szczęsnym

1 dzień temu
Zdjęcie: screen: https://www.youtube.com/watch?v=bz6aWzKjAfY


Kwestią czasu wydaje się powrót Marc-Andre ter Stegena do pełni sprawności po kontuzji kolana z początku tego sezonu. Niewykluczone, iż Niemiec wejdzie do bramki Barcelony jeszcze przed końcem rozgrywek. Teraz Ter Stegen udzielił wywiadu, w którym opowiada szerzej o swoim powrocie do gry. - Po sześciu miesiącach wracam do treningów. Mam w sobie mnóstwo energii - stwierdził.
We wrześniu zeszłego roku FC Barcelona pokonała 5:1 Villarreal. Zespół Hansiego Flicka okupił ten mecz stratą Marc-Andre ter Stegena, który doznał kontuzji kolana. Barcelona zadziałała błyskawicznie i namówiła Wojciecha Szczęsnego na przerwanie piłkarskiej emerytury. Do końca 2024 r. bronił Inaki Pena, a potem Szczęsny wygrał rywalizację. Barcelona z Polakiem w składzie nie przegrała żadnego meczu w tym roku kalendarzowym.


REKLAMA


Zobacz wideo Wojciech Szczęsny powinien zostać w Barcelonie? Kosecki: Będziemy mu bić brawo!


Czytaj także:


Nagranie z tunelu robi furorę. Ponad 6 mln wyświetleń. "Nie jesteś Messi!"


- Ter Stegen był dziś na boisku, wszystko było w porządku. Ale musimy poczekać i zobaczyć, kiedy poczuje się lepiej. To nie czas na podejmowanie decyzji. Ważne jest to, iż Marc robi dobre postępy i cieszymy się, iż jest już na tym etapie rekonwalescencji - mówił Flick na konferencji prasowej przed meczem z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla.
Pojawiają się głosy, iż Ter Stegen mógłby wrócić do gry jeszcze w tym sezonie, np. na hipotetyczny finał Ligi Mistrzów. Problem jest jednak taki, iż wtedy Szczęsny musiałby zostać wyrejestrowany z rozgrywek, bo został do nich dopisany kosztem Niemca. - Barcelona o tym nie mówi, ale ma problem z tą sytuacją. Cokolwiek zrobi, to będzie się to nią ciągnęło - mówił hiszpański dziennikarz Toni Juanmarti.


Czytaj także:


Znamy pierwszego finalistę Pucharu Polski! To był nokaut


Ter Stegen przemówił w trakcie powrotu. "Dam trenerowi ból głowy"
Ter Stegen pojawił się w podcaście "Phrasenmaeher" w gazecie "Bild". Co powiedział o swoim powrocie do zdrowia? - Po sześciu miesiącach wracam do treningów z zespołem. Czuję się w tej chwili sprawniejszy niż kiedykolwiek i mam w sobie mnóstwo energii. Mam wokół siebie świetny zespół, w którym mogę poradzić sobie z każdą presją. Nie mogę się doczekać, by wrócić na boisko. Nie ma jeszcze konkretnej daty. jeżeli poradzę sobie z napięciem, to dam trenerowi ból głowy, by wiedział, iż jestem gotowy - wyjaśnił.
Potem Ter Stegen wrócił do momentu kontuzji i opowiedział o zespole Barcelony. - Mógłbym być ojcem większości tych młodych piłkarze. Zarządzanie nimi nie jest trudne. Kontuzja? Pierwszą rzeczą, jaką poczułem, było ciągnięcie w udzie. Ból przeszedł przez całe moje ciało. Moje kolano było w zupełnie innej pozycji niż powinno. Byłem wdzięczny, gdy kibice Villarrealu i przeciwnicy bili mi brawo, gdy byłem znoszony z boiska - dodał bramkarz Barcelony.


Zobacz też: Leśnodorski dostał pytanie o powrót do Legii. Oto co powiedział
Ter Stegen wyjaśnił fake newsy dot. byłej żony. "Całkowity brak szacunku"
W podcaście pojawił się wątek rozstania Ter Stegena z byłą żoną. Pojawiły się teorie, iż kobieta zdradziła Niemca z trenerem personalnym. Ter Stegen odnosił się już do tych kwestii wcześniej, dementując doniesienia z hiszpańskiej prasy.
- To, co podano w mediach, było całkowicie niedopuszczalne. Takie oskarżenia zostały wysnute bez zbędnych ceregieli. Było mi Dani bardzo żal, bo na to nie zasługiwała. To całkowity brak szacunku. To absurd, iż ci ludzie nie wstydzili się przekroczyć granicy, zwłaszcza mając dzieci - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału