- Mam nadzieję, iż nie będziecie dla mnie zbyt brutalni - taką prośbę wystosowała Iga Świątek do australijskich kibiców tuż po meczu trzeciej rundy. Wówczas dowiedziała się, iż w 1/8 finału zawalczy z faworytką lokalnej publiczności. To Maddison Inglis, kwalifikantka, która awansowała na ten etap rywalizacji po wycofaniu się Naomi Osaki. Kto będzie faworytką do zwycięstwa? Tutaj wątpliwości nikt nie ma. Eksperci stawiają na drugą rakietę świata. I okazuje się, iż ewentualny triumf pozwoli jej zapisać się w historii, a także zbliżyć do wyjątkowego wyczynu.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Iga Świątek może tego dokonać. Wielka szansa
"Iga Świątek kieruje wzrok w stronę możliwości zostania najmłodszą tenisistką, która zanotuje sześć awansów do ćwierćfinałów Wielkiego Szlema z rzędu od czasów Sereny Williams na Wimbledonie w 2003 roku" - pisali organizatorzy Australian Open w jednym z komunikatów, cytowani przez Interię. M.in. tego może dokonać Polka już w najbliższych godzinach.
A to nie koniec. W innym komunikacie organizatorzy wskazali, iż niedługo może powtórzyć też wyczyn prawdziwych legend tenisa. Musi jednak wygrać nie tylko z Inglis, ale i z trzema kolejnymi przeciwniczkami. "Iga Świątek przetrwała panikę w trzeciej rundzie turnieju. Druga w rankingu tenisistka, powalczy o zostanie trzecią najmłodszą zawodniczką w historii, która zdobyła Karierowego Wielkiego Szlema, po Serenie Williams i Steffi Graf" - czytamy. Co to jest Karierowy Wielki Szlem? Triumf we wszystkich turniejach tej rangi. Polka ma na koncie zwycięstwa w Roland Garros (cztery), US Open (jedno) i Wimbledonie (jedno). Do pełni szczęścia brakuje jej tylko Australian Open. Najdalej 24-latka dotarła w nim do półfinału.
Zobacz też: Trener Sabalenki skończył z podbitym okiem. Powód może zdziwić.
Tak wygląda drabinka Świątek
Czy Polka awansuje do ćwierćfinału? Przekonamy się już w poniedziałek 26 stycznia po godzinie 9:00. Wówczas obie panie pojawią się na korcie. W potencjalnym ćwierćfinale Świątek może zmierzyć się z Elise Mertens lub Jeleną Rybakiną. Wydaje się, iż bardziej komfortową przeciwniczką dla Polki będzie Belgijka. Świątek wygrała wszystkie dotychczasowe pojedynki z Mertens (2-0). Z Kazaszką spotykała się zdecydowanie częściej, bo aż 11-krotnie. W sześciu starciach była górą. A ile razy grała z Inglis? Tylko raz i udało jej się triumfować. Trzymajmy kciuki, by podobnie było i tym razem.

2 godzin temu












