„Takiego strzała nigdy nie dostałem”. Wiemy, co z Mini Majkiem po ciężkim nokaucie

13 godzin temu


Co się stało z Mini Majkiem po ciężkim nokaucie na jubileuszowej gali FAME? Freak fighter był w szpitalu.

Wczorajsza walka z udziałem Mini Majka na FAME 30 wywołała sporo emocji, ale również dyskusji wśród fanów freak fightów. Od samego początku było jasne, iż zestawienie niskorosłego Mateusza Krzyżanowskiego ze sporo wyższym „Niezniszczalnym” budzi kontrowersje, głównie ze względu na wyraźną różnicę warunków fizycznych pomiędzy nimi.

Przechodząc do samej rywalizacji, to Mini Majk starał się narzucić swoje tempo i podejść agresywnie do rywala, jednak gwałtownie okazało się, iż przewaga siły i wagi przeciwnika będzie kluczowym czynnikiem. Każda wymiana ciosów niosła ze sobą ogromne ryzyko, a napór ze strony oponenta był, lekko mówiąc, wyraźnie odczuwalny.

Decydujący moment nadszedł stosunkowo bardzo szybko. Silne uderzenia tzw. Mini Owcy zrobiły ogromne wrażenie i znacząco wpłynęły na przebieg walki. Mini Majk, mimo ogromnego zaangażowania i determinacji nie miał większych szans w bezpośredniej konfrontacji. Ostatecznie starcie zakończyło się w sposób, który tylko podsycił dyskusję o zasadności takiego zestawienia, bowiem YouTuber został ciężko znokautowany w brutalny sposób.

ZOBACZ TAKŻE: Bolesne skutki walki na FAME 30. Michał Pasternak mówi, co mu się stało

Co z Mini Majkiem?

Po walce sam zainteresowany nie ukrywał swojego rozczarowania, jednakże nie zdawał się być szczególnie zaskoczony. Oczywiście freak fighter zwrócił uwagę na ogromną różnicę wagową, która nie tylko jego zdaniem miała najważniejsze znaczenie i wpłynęła na całokształt starcia. Podkreślił, iż nie spodziewał się aż takiej siły uderzenia i przyznał, iż było to dla niego zupełnie nowe doświadczenie, które zdecydowanie nie należało do przyjemnych.

Co istotne, Mini Majk zaznaczył również, iż jego przygotowania były ukierunkowane na zupełnie inny typ rywala. Według jego słów w rozmowie z naszym portalem, to pierwotnie miał zmierzyć się z przeciwnikiem o podobnych warunkach fizycznych, co na pewno przełożyłoby się na bardziej wyrównany i techniczny pojedynek. Zmiana zestawienia sprawiła jednak, iż znalazł się w zupełnie innej sytuacji, do której trudno było mu się dostosować. Mimo wszystko nie zrezygnował on z udziału w wydarzeniu, bowiem szkoda mu było poświęconego czasu w przygotowania. Poniżej jego wypowiedź dotycząca większego rywala i samej walki:

Oczywiście, iż za mocny. 20 kilogramów to jest bardzo dużo. Ja nigdy takiego strzała nie dostałem w życiu, serio nigdy, nigdy. (…) Inaczej ta walka miała wyglądać, ja się miałem bić z osobą niskorosłą.

– oznajmił Mini Majk w materiale dostępnym na kanale „MMA.pl”.

ZOBACZ TAKŻE: „Przeszkadzały mi plecy”. Szachta mocno komentuje porażkę z Załęckim

Takim oto sposobem Krzyżanowski ma już dwie porażki w FAME MMA. Przypomnijmy, iż pierwszą zaznał w 2019 roku, gdy musiał uznać wyższość Lorda Kruszwila. Miało to miejsce w gdańsko-sopockiej ERGO ARENIE przy okazji gali FAME MMA 5: Najman vs. Bonus BGC.

Po walce Mini Majk odwiedził szpital, jednakże na szczęście okazało się, iż wszystko gra i nie czeka go dłuższa rekonwalescencja – członek legendarnej już „Ekipy” odpoczywa w domowym zaciszu.

Idź do oryginalnego materiału