Tak zachowały się gwiazdy Barcelony. Do akcji musiał wkroczyć Szczęsny

2 godzin temu
Po 29. kolejkach Barcelona utrzymała czterpunktową przewagę nad drugim w tabeli Realem Madryt. Przed przerwą reprezentacyjną "Blaugrana" skromnie wygrała z Rayo Vallecano (1:0). Sporo po tym meczu mówi się nie tylko o samym wyniku, ale i o zachowaniu niektórych graczy drużyny Hansiego Flicka.
To, jak przyznał niemiecki szkoleniowiec, był jeden z tych pojedynków, które po prostu należało wygrać. I to się udało. W 24. minucie gola na wagę końcowego zwycięstwa zdobył Ronald Araujo. W toku spotkania Flick dokonał pięciu zmian. Nie wszystkie podobały się jego zawodnikom.

REKLAMA







Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit



Kamery uchwyciły reakcję Fermina Lopeza i Lamine'a Yamala
Mało zadowolony z przebiegu pierwszej połowy pojedynku z Rayo musiał być Robert Lewandowski. Polak nie wyszedł na drugie 45 minut. W przerwie zastąpił go Ferran Torres. - Kiedy postanowiłem go zdjąć, pomyślałem sobie: 'Może powinniśmy zmienić kilku zawodników, żeby dołożyć trochę świeżości'. Ale uważam, iż musimy kontynuować to, co robimy. Kiedy wszedł Ferran, zagrał dobrze, ale dla niego też nie był to najłatwiejszy mecz - skomentował później Flick.


Niemiecki szkoleniowiec był także pytany o inne decyzje. W 62. minucie Dani Olmo zmienił Fermina Lopeza. Ten drugi, schodząc z boiska, podziękował kibicom, a choćby przybił "piątkę" z Olmo oraz Flickiem. To były jednak tylko pozory. Kamery telewizyjne uchwyciły bowiem wielką złość Lopeza. Hiszpan kopnął nogą w lodówkę z napojami.












- Chcieliśmy dokonać zmiany i on musi to zaakceptować, bo Dani Olmo to również fantastyczny piłkarz - powiedział Flick, odnosząc się do reakcji Lopeza.






Bardzo ciężko swoją zmianę przeżył także Lamine Yamal. Młody gwiazdor Barcelony dograł do 82. minuty, po czym zmienił go Marcus Rashford. Opuszczając plac gry 18-latek unikał wzroku Hansiego Flicka, a idąc w stronę ławki rezerwowych czterokrotnie wskazywał palcem trenera. "Zawsze to samo. To jest szaleństwo. Czyste szaleństwo" - miał krzyczeć w stronę asystenta Flicka, Arnaua Blanco. "Tylko ja, zawsze ja!" - powtarzał.



W pewnym momencie sytuację musiał ratować Wojciech Szczęsny. "Tuż przed końcem meczu młody gwiazdor ukrył się na schodach prowadzących do tunelu, gdzie pocieszać musiał go Szczęsny" - czytamy w "Mundo Deportivo".
W najbliższym meczu FC Barcelona zagra na wyjeździe z Atletico Madryt (4 kwietnia o godz. 21). Tego samego dnia (o godz. 16.15) Real Madryt, także na wyjeździe, zmierzy się z Mallorką.
Idź do oryginalnego materiału