W sierpniu 2025 roku Władimir Semirunnij otrzymał polskie obywatelstwo. To była znakomita wiadomość dla naszego kraju, ponieważ to niezwykle utalentowany zawodnik i może dać kibicom wielką radość. Szansa pojawiła się błyskawicznie. W czwartek wystartował na dystansie 10 000 m na zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. I pojechał znakomicie. Na tyle, iż wywalczył medal! I to koloru srebrnego!
REKLAMA
Zobacz wideo "6. miejsce polskich saneczkarzy to większy sukces niż medal skoczka!"
Donald Tusk zaregował na kolejny medal dla Polski na ZIO
Sukces 23-latka poruszył całą Polskę. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się gratulacje. Kierowali je nie tylko kibice i eksperci, ale też politycy. Na taki gest zdecydował się też premier RP, Donald Tusk. Co takiego napisał? "'Polska przyjęła mnie jak swoje dziecko' - powiedział niedawno Władimir Semirunnij, który zdobył dziś dla swojej nowej Ojczyzny srebrny medal olimpijski. Piękna historia. Brawo Władek!" - pisał premier na X, wyraźnie uradowany.
Medal igrzysk olimpijskich to największy sukces w karierze Semirunnija. Na koncie ma też złoto i srebro mistrzostw Europy, odpowiednio na dystansach 5000 m i 1500 m, srebro i brąz mistrzostw świata, kolejno na 10 000 m i 5000 m, a także brąz mistrzostw świata juniorów na 5000 m.
Zobacz też: Tomasiak przeżył chwilę grozy. "Niektórzy po tym już nie wracają".
Polska poprawiła wynik z 2022 roku
To drugi medal dla Polski na tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Pierwszy zdobył Kacper Tomasiak. I to dość sensacyjnie. To dopiero jego pierwszy sezon w Pucharze Świata i debiut na igrzyskach, a już wywalczył srebro na skoczni normalnej. I w sobotę 14 lutego będzie miał szansę na kolejny. Tego dnia odbędzie się konkurs na skoczni dużej w Predazzo. Jednak już teraz Polacy przywiozą z igrzysk więcej medali niż przed czterema laty. Wówczas wywalczyli tylko jeden krążek - zrobił to Dawid Kubacki (brąz).

2 godzin temu












