Tak polski gigant odpowiedział na kompromitację w lidze

2 godzin temu
Projekt Warszawa zaledwie dwa dni temu zaliczył spektakularną klęskę. Przegrał ligowy mecz z Cuprum Stilonem Gorzów i to aż 0:3. O tamtej wpadce siatkarze ze stolicy gwałtownie jednak zapomnieli. Co prawda w środowym meczu ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa oddał pierwszą partię, ale później nie dał rywalowi szans. Zwyciężył 3:1 (20:25, 25:22, 25:22, 25:17).
Alruron CMC Warta Zawiercie - aktualny lider PlusLigi, a także trzecia w tabeli Bogdanka LUK Lublin wygrały swoje wtorkowe mecze. Dzień później doczekały się odpowiedzi ze strony Projektu Warszawa. Wicelider po bolesnej wpadce w Gorzowie podejmował we własnej hali ostatnią w tabeli ekipę Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa i tym razem stanął na wysokości zadania.

REKLAMA







Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda



Niespodzianka w Warszawie. Pierwszy set padł łupem najsłabszej drużyny w PlusLidze
Początek spotkania wcale jednak na to nie wskazywał. Warszawiacy rozegrali kiepską pierwszą partię. Od stanu 9:9 stracili cztery punkty z rzędu, a niedługo później ich strata urosła do pięciu punktów. Po stronie gości błyszczeli Milad Ebadipour i Bartłomiej Lipiński, którzy zdobyli po 7 i 6 punktów. Z kolei po stronie Projektu atak mocno szwankował. Cała partia skończyła się więc wyraźną porażką 20:25.


W kolejnych było już jednak lepiej. Skuteczność po stronie gospodarzy poprawili przede wszystkim Bartosz Bednorz i Bartosz Gomułka. Druga partia długo pozostawała wyrównana. Przed decydującymi momentami mieliśmy choćby remis 18:18. Dopiero po bloku Bednorza Projektowi udało się odskoczyć na trzy punkty (23:20). Seta zakończyła zaś popsuta zagrywka De Cecco (25:22).
Projekt Warszawa się pozbierał. Pewne zwycięstwo, mimo wpadki
Trzecia odsłona była już spokojniejsza. Projekt potrafił zbudować w niej solidną przewagę. Po serii ataków Bednorza i Kochanowskiego prowadził już 14:9. Pięciopunktową przewagę utrzymał niemal do końca (23:18). Dopiero na finiszu stracił dwa punkty z rzędu przy serwisie Ebadipoura. Nie przeszkodziło to jednak wygrać 25:22, a ostatni atak wykonał Gomułka.
Drużyną ze stolicy od wygranej dzielił tylko jeden set, ale Częstochowianie nie zamierzali się poddać. W czwartej partii mieli swój moment. Po wyjątkowo długiej akcji sytuacyjny atak skończył Indra i Steam Hemarpol Politechnika wyszła na dwupunktowe prowadzenie 9:11. Projekt zareagował na to błyskawicznie. Szybciutko odrobił straty. Później zaś asa dołożył Jakub Kochanowski, a punktowy blok Kevin Tillie i zrobiło się 16:12 dla Projektu. Później drużyna z Częstochowy kompletnie się posypała. Zamiast rzucić się w pościg, powiększała stratę i przegrała wyraźnie 25:19. Cały mecz skończył się wynikiem 3:1 dla Warszawiaków.



W tabeli po 21 kolejkach Projekt pozostał na drugim miejscu. Do prowadzącego Aluronu (50 pkt) traci cztery punkty. Z kolei nad trzecią Bogdanką ma cztery oczka przewagi. Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa zamyka stawkę z dorobkiem 16 punktów.
Idź do oryginalnego materiału