Tak Polka rozpoczęła sezon! 6:0 w 35 minut i awans do finału

3 tygodni temu
Styczeń to moment rozpoczęcia nowego tenisowego sezonu. Zawodniczki już sposobią się do Australian Open, a część z nich ma choćby za sobą pierwsze mecze. Sezon w Nowej Zelandii postanowiła rozpocząć Maja Chwalińska, która 2026 rok zainaugurwała zwycięstwem.
Maja Chwalińska w 2025 roku po raz pierwszy dotarła do głównej drabinki wielkoszlemowego Australian Open. W pierwszej rundzie turnieju przegrała z Niemką Jule Niemeier (1:6, 0:6). Tym razem jej tenisowy rok rozpoczął się nie tak daleko od Australii, bo w Nowej Zelandii - konkretnie w Auckland, gdzie realizowane są kwalifikacje do turnieju WTA 250.


REKLAMA


Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany


Chwalińska zagrała koncert w drugim secie. Tak zaczęła 2026 rok
Zajmująca 150. miejsce w rankingu WTA Polka stanęła na korcie z będącą na 171. pozycji Hanyu Guo. Tę rywalizację będzie wspominać dobrze. Już w pierwszym secie - na samym jego początku - przełamała rywalkę, ustawiając sobie dalszą część partii. W pewnym momencie prowadziła choćby 5:2 i choć dała Chince zdobyć dwa kolejne gemy, to ostatecznie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wygrała 6:4.


Drugiego seta zamknęła w 35 minut i w najśmielszych przypuszczeniach nie mogła sobie wymarzyć lepszego zakończenia meczu. Wygrała do zera, nie dając Chince najmniejszych szans. To dla Chwalińskiej dobry prognostyk przed dalszą fazą kwalifikacji. W finałowym meczu eliminacji czeka na nią bowiem kolejne zadanie.


Tym razem Polka zmierzy się z Gabrielą Knutson. Czeszka, która zajmuje 185. miejsce w rankingu WTA, to stara znajoma Chwalińskiej. 31 maja 2025 roku na ceglanych kortach we włoskiej Brescii zmierzyła się z Polką w finale turnieju deblowego. W parze z Sinją Kraus Chwalińska pokonała duet Knutson/Darja Semenistaja.
Polscy kibice nie mieliby nic przeciwko, gdyby polsko-czeskie starcie - tym razem singlowe - zakończyło się podobnym wynikiem, co wtedy na Półwyspie Apenińskim. Mecz Polki 3 stycznia o 23:00 czasu polskiego.
Idź do oryginalnego materiału