Tak Polacy poradzili sobie na igrzyskach. Ależ emocje w sprincie!

2 godzin temu
Żaden z czterech czołowych zawodników tego sezonu w Pucharze Świata w biathlonie nie wywalczył medalu w sprincie na 10 km. Złotym medalistą został Francuz Quentin Fillon Maillet, który na poprzednich igrzyskach zajął drugie miejsce. Pozostałe medale przypadły Norwegom. Najlepszym z Polaków był Jan Guńka, który był sklasyfikowany na 29. miejscu.
Do tej pory odbyła się jedna męska konkurencja w biathlonie podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. Triumfatorem biegu indywidualnego na 20 km został Norweg Johan-Olav Botn, który pokonał Francuza Erica Perrota i Norwega Sturlę Holm Laegreida. Wydawało się, iż wtedy niespodziankę może sprawić Marcin Zawół, który był bezbłędny po pierwszym strzelaniu i był dziesiąty przy pomiarze czasu. Ostatecznie zajął on 43. miejsce. W piątkowe popołudnie odbył się sprint na 10 km - w 2022 r. w Pekinie złoty medal zdobył Johannes Thingnes Boe, który po sezonie 24/25 zakończył karierę.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"





Ależ walka o medale. Francuz został mistrzem olimpijskim
Za głównych faworytów do złota można było wskazać aktualną czołówkę Pucharu Świata - Erica Perrota, Tommaso Giacomela, Sebastiana Samuelssona i Johan-Olav Botna. Spośród tej czwórki to Giacomel zdobył najwięcej punktów w sprintach w tym sezonie.
Po pierwszym strzelaniu w najlepszej sytuacji był Samuelsson, który nie spudłował ani razu. Perrot i Botn mieli po jednej karnej rundzie, a Giacomel spudłował dwukrotnie. Szwed był bezbłędny też w drugim strzelaniu, natomiast nie był szybszy od Francuza Quentina Fillon Mailleta. Perrot miał drugą karną rundę, a Botn bezbłędnie strzelał na stojąco. Samuelsson, Botn i Perrot znaleźli się tuż za strefą medalową, co było zaskoczeniem. Giacomel zajął miejsce dopiero w trzeciej dziesiątce, a to urosło do rangi sensacji.
Swój akces do walki o złoty medal wysłał Emilien Jacquelin, który nie spudłował ani razu, a przy drugim strzelaniu zamknął wszystko w 16,8 s i był liderem na drugim pomiarze. Francuz nie miał najlepszego tempa na trasie i był wolniejszy o 16 sekund od Fillon Mailleta. Ostatecznie znalazł się tuż za podium, przegrywając walkę o brąz o 0,2 s.
Ostatecznie to Fillon Maillet zdobył złoty medal w sprincie z czasem 22:53.1 - warto wspomnieć, iż w 2022 r. w Pekinie Francuz kończył tę konkurencję ze srebrem. Pozostałe medale przypadły Norwegom - Vetle Sjaastad Christansen wywalczył srebro (stracił 13,7 s do Mailleta), a brąz przypadł Laegreidowi (15,9 straty).



Tak poradzili sobie Polacy. "Bardzo mi przykro"
Pierwszym z Polaków na liście był Konrad Badacz (25.), a potem startował Grzegorz Galica (35.), Jan Guńka (47.) i Marcin Zawół (82.). Badacz był pierwszy na strzelnicy i trafił tylko dwa razy, więc miał trzy karne rundy. Wtedy był na 27. miejscu. - Konrad jest w tarapatach. Bardzo mi przykro - komentowała Weronika Nowakowska w trakcie transmisji. Dużo lepiej poradził sobie Galica, który był bezbłędny i po pomiarze zajmował czwarte miejsce.
Na pierwszym strzelaniu Guńka spudłował raz, więc miał jedną karną rundę, co dało mu 28. miejsce na pomiarze. Za drugim razem było dużo lepiej, bo nie było ani jednego pudła, dzięki czemu zajmował 13. miejsce przy pomiarze. Najsłabiej poradził sobie Zawół, który w całym sprincie spudłował aż cztery razy.


Badacz poradził sobie lepiej przy strzelaniu na stojąco, bo był bezbłędny - dzięki temu awansował na 21. miejsce. Galica miał dwie karne rundy po drugim strzelaniu i spadł na 15. pozycję.
Najlepiej w sprincie wypadł Guńka, który zajął 29. miejsce, tracąc blisko dwie minuty do złotego medalisty. Później był Galica (37.), Badacz (57.) i Zawół (69.). Zawół jako jedyny nie weźmie udziału w biegu pościgowym, który odbędzie się w niedzielę.



Zobacz też: Te słowa niosą się po Rosji. "Nie powinno nas tu choćby być"
Klasyfikacja po sprincie na 10 km w biathlonie:

1. Quentin Fillon Maillet (Francja) - 22:53.1
2. Vetle Sjaastad Christiansen (Norwegia) - 13,7 s straty
3. Sturla Holm Laegreid (Norwegia) - 15,9
4. Emilien Jacquelin (Francja) - 16,1
5. Sebastian Samuelsson (Szwecja) - 25,0
6. Johannes Dale-Skjevdal (Norwegia) - 43,0 (dwie karne rundy)
7. Martin Ponsiluoma (Szwecja) - 46,7 (2)
8. Johan-Olav Botn (Norwegia) - 58,2 (1)
9. Eric Perrot (Francja) - 1:02.1 (2)
10. Philipp Horn (Niemcy) - 1:09.2 (1)


29. Jan Guńka (Polska) - 1:57.4 (1)
37. Grzegorz Galica (Polska) - 2:17.7 (2)
57. Konrad Badacz (Polska) - 3:00.2 (3)
69. Marcin Zawół (Polska) - 3:22.3 (4)

Przed panami jeszcze rywalizacja we wspomnianym biegu pościgowym na 12,5 km (15.02), sztafecie 4x7,5 km (17.02) i w biegu masowym na 15 km (20.02).
Idź do oryginalnego materiału