Za nami trzecia męska konkurencja w biegach narciarskich na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. W piątek panowie wystartowali na 10 km techniką dowolną. Do tej pory najlepszym rezultatem Polaków była 32. pozycja Dominika Burego w biegu łączonym na 20 km. Tym razem nasz zawodnik liczył na jeszcze więcej, bo do przejechania miał swój koronny dystans.
REKLAMA
Zobacz wideo Damian Żurek się załamał? Jachimiak: To on pociesza nas
Polak walczył w koronnej konkurencji. Tak mu poszło
Poza nim zobaczyliśmy jeszcze dwóch naszych reprezentantów - Sebastiana Bryję i Macieja Staręgę. Jako pierwszy z naszych na trasę wyjechał jednak Bury, który zaczął dość przeciętnie, ale rozpędzał się z każdym kilometrem. Na mecie zameldował się z czasem 22:14.7. Dawało mu to ósme miejsce, ale przed wówczas bieg ukończyło raptem 24 zawodników i było jasne, iż niedługo przesunie się mocno w dół.
Oczy kibiców zwrócone były jednak przede wszystkim na Johannesa Klaebo, który startował jako 44. Norweg miał bowiem szansę sięgnąć po swój trzeci złoty medal na tych igrzyskach i ósmy w ogóle (trzy złote wywalczył w Pjongczanu i dwa w Pekinie). Lider Pucharu Świata nie wyglądał już tak świeżo, jak w przypadku biegu łączonego i sprintu, gdzie triumfował z ogromną przewagą, ale i tak pokazał klasę. Oczywiście, gdy dotarł na metę, objął prowadzenie. Uzyskał czas 20:36.2 i o ponad pół minuty wyprzedzał wtedy Brytyjczyka Andrew Musgrave'a, ale musiał czekać na to, co zrobią rywale.
Johannes Klaebo z trzecim złotem. Oto miejsca Polaków
A ci nie zamierzali odpuszczać. Niedługo później finiszował Francuz Mathis Desloges, który do Klaebo stracił niespełna pięć sekund i uplasował się na drugiej pozycji. Ale najbardziej Norwegowi mieli zagrozić jego rodacy. Przez pewien czas wydawało się, iż złoto może mu odebrać Einar Hedegart, który na trasie uzyskiwał lepsze międzyczasy. Ostatni odcinek pokonał jednak słabiej i na metę wpadł z 14-sekundową stratą. Kolejne 10 sekund wolniej pojechał zaś Harald Oestberg Amundsen i stało się jasne, iż to Klaebo nie zagrozi już nikt.
29-latek zdobył trzecie złoto tych igrzysk. Srebro padło łupem Deslogesa, a brąz Hedegarta. Ostatecznie Dominik Bury wylądował na 31. miejscu, a więc tylko nieznacznie poprawił rezultat ze skiathlonu. Z kolei Bryja uzyskał 57, a Staręga 81. czas. Co interesujące ostatni z naszych rodaków przegrał choćby z zawodnikami z... Tajlandii czy Haiti.

2 godzin temu












