Tak Małysz tłumaczy klęskę polskich skoczków. Natychmiastowa kontra

2 godzin temu
W niedzielę 29 marca zakończył się sezon 2025/26 w skokach narciarskich. Nie trzeba być znawcą tego sportu, żeby jednoznacznie stwierdzić, iż dla polskich skoczków był to jeden z najgorszych sezonów - przynajmniej w Pucharze Świata. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz stwierdził, iż Biało-Czerwoni odstają sprzętowo od reszty stawki. Jego słowa skontrował były skoczek, a w tej chwili ekspert Eurosportu Jakub Kot.
Najgorszy od 17 lat sezon polskich skoczków w Pucharze Świata dobiegł końca. Biało-Czerwoni zdobyli zaledwie 953 oczka, a jedynym pozytywem mijającej zimy był Kacper Tomasiak. 19-latek zdobył trzy medale olimpijskie, a w zawodach głównego cyklu zajął 23. miejsce. Poza tym jednak polskie skoki wołają o pomstę do nieba.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny


Małysz wskazał problem polskich skoków. Został gwałtownie sprowadzony na ziemię
Co jest powodem tak poważnej zapaści sportu, który jeszcze kilka lat temu był naszą niekwestionowaną dumą narodową? Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz na antenie TVP Sport wskazał, co jego zdaniem stanowiło najpoważniejszy problem.
- Mam wrażenie, iż ze sprzętem wszyscy dookoła poszli po krawędzi, a my chcieliśmy być zbyt sprawiedliwi - stwierdził na antenie TVP Sport i zapowiedział zmiany.


- Mamy niespodziankę jeżeli chodzi o tematy sprzętowe. Szykujemy ją, ale na razie nie mogę zdradzić, kto to. Dowiecie się w połowie kwietnia - powiedział Małysz. Jak ujawnił nasz dziennikarz Jakub Balcerski, może chodzić o powrót Stefana Horngachera, o czym więcej pisaliśmy na portalu Sport.pl.
Z narracją prowadzoną przez Małysza nie zgadza się jednak były skoczek, a w tej chwili ekspert Eurosportu Jakub Kot. Jego zdaniem prezes PZN nie ma najmniejszych podstaw do tego, by zwalać winę na sprzęt.


- Słucham prezesa Małysza. Sprzęt, sprzęt… Ja tego nie kupuję. Czy Antti Aalto ma lepszy sprzęt od nas? Czy Hektor Kapustik ma lepszy sprzęt od nas? Czy Remo Imhof? Kurczę, nie jesteśmy w topie, ale czy odstajemy od takich nacji? - mówił na łamach "Super Expressu" cytowany przez "Interię".


- Igrzyska w pewien sposób ratują, ale to jest niewytłumaczalne, co tam się stało. (…) To autentycznie sportowy cud - dodał, wskazując iż igrzyska były anomalią.
Teraz skoczkowie udadzą się na urlopy, a następnie rozpoczną przygotowania do Letniego Grand Prix. Sezon letni rozpocznie się na początku sierpnia, a gospodarzem otwarcia ma być francuskie Courchevel.
Zobacz też: Wtedy Lewandowski odejdzie z kadry. Boniek zabrał głos
Idź do oryginalnego materiału