Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka nie wykorzystała wielkiej szansy na wygranie po raz trzeci w karierze Australian Open. Białorusinka przegrała drugi finał z rzędu AO, tym razem z Jeleną Rybakiną (Kazachstan, 5. WTA) 4:6, 6:4, 4:6. "Co za mecz Jeleny Rybakiny! Kazaszka w trzeciej partii z Aryną Sabalenką przegrywała już 0:3. Ale podniosła się i zdobyła drugi tytuł wielkoszlemowy w karierze" - pisał w relacji z meczu Dominik Senkowski, dziennikarz Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Media piszą o zemście Rybakiny na Sabalence
"Lód może pokonać ogień" - to tytuł z prestiżowego portalu tenisowego Puntodebreak.
"Rybakina sprawiła niespodziankę, grając znakomicie przeciwko Sabalence, która była zbyt zdenerwowana i zmarnowała przewagę przełamania w ostatnim secie. To było spektakularne, co zrobiła. Sabalenka miała problemy z opanowaniem ofensywnego stylu gry rywalki i opanowaniem własnych emocji. Mistrzowski powrót Kazachki w trzecim secie zapewnił jej drugi tytuł wielkoszlemowy w karierze - czytamy dalej.
Portal podkreśla, iż mecz stał na bardzo wysokim poziomie.
"Oczekiwano emocjonującego meczu między wielkimi zawodniczkami, pragnącymi przejąć inicjatywę, narzucić swoją dominację i osiągnąć precyzję w momentach, które przyprawiłyby każdego śmiertelnika o drżenie rąk. Oczekiwania nie tylko spełniły się, ale wręcz przerosły oczekiwania. Rybakina i Sabalenka stworzyły wspaniałe widowisko, rozstrzygnięte minimalną różnicą punktów. Mecz stał się przełomowym momentem w historii tego sportu i w karierach obu zawodniczek" - pisze Puntodebreak.
"Rybakina wygrywa swój pierwszy tytuł Australian Open po świetnym powrocie w trzecim secie przeciwko oszołomionej Sabalence" - to tytuł z Tennisuptodate.
"Sabalenka prowadziła już 3:0 w decydującym secie. Jednak napięcie i frustracja gwałtownie dały jej się we znaki i załamała się na korcie. Rywalka miała serię pięciu gemów z rzędu, co było czymś, z czym Sabalenka nie poradziła sobie" - pisze portal.
Z kolei Ubitennis.com podkreśla, iż Rybakinie udało się zrewanżować rywalce za przegrany finał Australian Open w 2023 roku. Wtedy Kazaszka uległa rywalce 6:4, 3:6, 4:6.
"Sabalenka nie zdołała zrobić tego samego, co w finale w 2023 roku i przegrała już swój trzeci finał wielkoszlemowy w ostatnich czterech finałach. Wbrew przeciwnościom Rybakina została mistrzynią i pokonała duchy przeszłości, odrabiając straty. Przy stanie 3:3 w trzecim secie ręka Białorusinki drżała bardziej niż Rybakiny, która po prostu pozostała niewzruszona. Białorusinka dawała prezenty niewymuszonymi błędami" - czytamy.
Tymczasem hiszpański dziennik "Sport" pisze o zemście Rybakiny na Sabalence. Zwrócił też uwagę na istotny komunikat w trzecim secie dla Kazaszki.
"Rybakina zemściła się na Sabalence i została nową królową Australii. Kazaszka rozegrała mecz o ogromnej wartości. Znakomicie grała pierwszym serwisem, który ma najlepszy w całym cyklu. Już pierwsze przełamanie w pierwszym gemie bardzo sfrustrowało Sabalenkę, która nie była w stanie odrobić strat. W decydującym secie Sabalenka wygrywała już 3:0, co przechylało szalę na jej korzyść. Komunikat od trenera Rybakiny, całkowicie odmienił jej grę - pisze "Sport".
Szkoleniowiec powiedział do Rybakiny, by była bardziej agresywna w swojej grze.
Brytyjskie BBC pisze, iż Rybakina stała się kryptonitem Sabalenki.
"W spotkaniu dwóch najlepszych zawodniczek kobiecego touru, Rybakina neutralizowała charakterystyczną siłę Sabalenki winnerami i skutecznym serwisem, po czym w decydującym secie zaatakowała z całych sił. Sabalenka wciąż jest numerem jeden, ale Rybakina stała się jej kryptonitem, wygrywając siedem z ostatnich dziewięciu meczów na kortach twardych. Wydawało się, iż Sabalenka jest na dobrej drodze do imponującego zwycięstwa, ale mimo to siedziała z ręcznikiem na głowie i myślała o tym, iż kolejny finał wymknął jej się z rąk" - pisze BBC.
"ESPN" podkreśla, iż Rybakina wygrała finał spokojem.
"Podczas gdy pomruki i ryki Sabalenki stawały się coraz głośniejsze, a jej wylewne zachęty w stylu „do boju!" stawały się coraz bardziej regularne w miarę trwania meczu, Rybakina zachowywała spokojny, niemal pogodny spokój. Na koniec pozwoliła, aby to jej serwowanie i jej zwroty przemówiły za nią" - czytamy.
Zobacz także: Cały świat widział, co zrobiła Sabalenka. Nie dotrzymała słowa
Rosyjski "Champion" zwrócił uwagę na zachowanie Sabalenki po zakończeniu meczu.
"Po ostatniej piłce kamery uchwyciły bardzo wzruszający moment. Sabalenka nie potrafiła ukryć rozczarowania – tenisistka przykryła się ręcznikiem, długo tak trzymała i prawdopodobnie się rozpłakała. Obrazek ten błyskawicznie rozszedł się po mediach społecznościowych, przypominając, iż w ubiegłym roku Białorusinka też przegrała - pisze "Champion".
Sabalenka w tym momencie ma bilans finałów wielkoszlemowych: cztery zwycięstwa (Australian Open 2023 i 2024, US Open 2024 i 2025) i cztery porażki (Australian Open 2025 i 2026, US Open 2023 i Roland Garros 2025).

2 godzin temu















