Fogo Unia Leszno pracuje w pocie czoła nad budową skład na sezon 2027. Najważniejsze ogłoszenie pojawiło się we wtorkowy wieczór, kiedy to Piotr Pawlicki postawił kropkę przy doniesieniach. „Piter” pozostanie zawodnikiem Fogo Unii na kolejne dwa lata, co zarazem zamyka poszukiwanie kolejnego polskiego żużlowca do składu. Znak zapytania pozostaje przy Grzegorzu Zengocie, ale coraz wyraźniejszy jest scenariusz, gdzie „Zengi” otrzymuje szansę w miejsce brata Piotra – Przemysława. Najwidoczniej Leszczynianie nie mają zamiaru zwalniać tempa, patrząc na kolejne nazwiska jak Ben Cook czy Keynan Rew.
Spotkanie na mieście
Jak udało nam się dowiedzieć poprzez informatorów z Leszna, w tej chwili w mieście i okolicach można spotkać zawodnika w kombinezonie Unii Leszno. Ponadto posiada on znak ostrzegawczy z narysowaną podobizną kangura. Wspominanego żużlowca można było zobaczyć w wielu miejscach, a co więcej pozuje on do zdjęć ze wspomnianym znakiem.
Zdjęcie podesłane przez informatoraWiele wskazuje na to, iż Fogo Unia Leszno przygotowuje się do prezentacji kolejnego zawodnika w kadrze na sezon 2027. Leszczynianie zwykle dosyć prężnie działają w mediach społecznościowych, więc kolejne ogłoszenie musi być naprawdę imponujące. Piotr Pawlicki pochwalił się podpisaniem umowy w poważnej scenerii, a teraz możemy otrzymać coś… nowego.

Kto to może być?
Wskazówka została podstawiona wyraźnie na znaku ostrzegawczym. Będzie to jeden z Australijczyków, który ma zamiar pozostać w kadrze Fogo Unii Leszno. Do wyboru są zatem Ben Cook bądź Keynan Rew. Przypomnijmy, iż niedawno Rew został wysyłany do niższej klasy rozgrywkowej, a jego miejsce miał zając Ryan Douglas. w tej chwili „Dougy” jest najbliżej Abramczyk Polonii Bydgoszcz, a co zarazem oznacza, iż Leszczynianie są skorzy do pozostawienie Keynana Rew. Sam Ben Cook to nie może narzekać na brak zainteresowania, ale w tej chwili jest on niezmiernie wdzięczny Fogo Unii za szansę oraz zaufanie.
















