
24 stycznia 2026 roku rozpoczęła się nowa era UFC. Amerykański gigant zmienił swojego partnera telewizyjnego z ESPN na Paramount Plus. Oprócz porzucenia systemu PPV i przejścia na model subskrypcyjny, zmienił się również system bonusów dla zawodników – od dzisiaj premie wypłacane przez UFC wzrosną dwukrotnie!
Pierwsza gala UFC transmitowana na Paramount Plus przeszła do historii. Nowa umowa telewizyjna opiewająca na 7,7 miliarda dolarów to nie tylko zastrzyk gotówki dla amerykańskiego podmiotu, ale także ogromna szansa dla zawodników. Jak przekazał bowiem Dana White, największa organizacja MMA na świecie zamierza w jeszcze większym stopniu wynagradzać tych, którzy dają od siebie „coś ekstra”.
The new bonus structure for UFC events
$25K – For any finish
$100K – Performance of the Night
$100K – Fight of the night pic.twitter.com/HGT1LVirpL
W związku z tym UFC przygotowało nowy system gratyfikacji, który będzie premiował zawodników podejmujących ryzyko. Po pierwsze, zwiększono wartość wszystkich bonusów z 50 tysięcy do 100 tysięcy dolarów. Po drugie, każdy zawodnik, który zdoła teraz pokonać swojego rywala przed czasem, otrzyma dodatkowe 25 tysięcy dolarów.
Krok w dobrą stronę
Nie da się ukryć, iż MMA to brutalny, krwawy i bardzo kontuzjogenny sport. Praktycznie każdy zawodnik, który wchodzi do oktagonu, walczy z większymi lub mniejszymi urazami – taka jest specyfika tego sportu. Mimo to zarobki większości sportowców – choćby tych występujących w UFC – nie zwalają z nóg.
Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż zawodnicy MMA nie mają stałego dochodu, tzn. pieniądze otrzymują wyłącznie za walki. o ile zatem przydarzy im się poważna kontuzja, to przez miesiące mogą nie zarobić ani grosza.
Owszem, w dzisiejszych czasach sportowcy mają różne sposoby na zmonetyzowanie swojej „dzielności”. Jedną z nich jest prowadzenie swoich kont w mediach społecznościowych oraz promowanie różnych produktów. Chociaż może się to wydawać naturalne, choćby dzisiaj, gdy niemal każdy ma konto na Instagramie czy Facebooku, znaczna część zawodników zaniedbuje budowanie własnej marki.
Bycie zawodnikiem MMA na poziomie UFC to praca na pełny etat, dlatego większość woli wykorzystać wolny czas na odpoczynek, zamiast na dodawanie postów w mediach społecznościowych. Niemniej jednak niektórzy nie mogą pozwolić sobie choćby na taką wygodę, jak sen po treningu.
Alexandre Pantoja, były mistrz UFC w wadze muszej, w 2021 roku musiał łączyć treningi z pracą jako kierowca Ubera. Warto dodać, iż Brazylijczyk był już wówczas zawodnikiem Ultimate Fighting Championship. Dopiero po tym, jak pokonał Brandona Royvala i otrzymał 50 tysięcy dolarów bonusu, rzucił pracę.
ZOBACZ TAKŻE: Justin Gaethje znowu zdobył pas. Kapitalne show na UFC 324 [WIDEO]
Podsumowując, nowy system bonusów to krok w dobrym kierunku. Im większa stabilność finansowa zawodników, tym większa szansa na to, iż kolejne pokolenie wojowników będzie zainteresowane przejściem na zawodowstwo.

2 miesięcy temu
















