Szymon Kołecki – Wiek, Waga, Wzrost, Walki, Babilon MMA

12 godzin temu


Świat sportów walki rządzi się swoimi prawami, widywaliśmy już przenosiny z innych dyscyplin, które kończyły się sukcesem. Jest to tym łatwiejsze, jeżeli jesteś kapitalnym atletą. Kim jest Szymon Kołecki? Oto sylwetka zawodnika!

Kim jest Szymon Kołecki?

Szymon Kołecki to polski zawodnik MMA, a także były sztangista. Aktualnie mistrz organizacji Babilon MMA, w przeszłości zawodnik największej polskiej organizacji MMA – KSW. W podnoszeniu ciężarów odnosił spore sukcesy, największymi są z pewnością medale olimpijskie. Kołecki jest srebrnym medalistą IO w Syndey z 2000 roku, a także złotym medalistą IO z Pekinu w 2008 roku.

Kołecki oprócz medalów na Olimpiadzie osiągał także inne sukcesy w swojej koronnej dyscyplinie. W wieku raptem 18 lat zgarnął złoto Mistrzostw Europy oraz srebro Mistrzostw Świata. Łącznie zdobył 6 medali ME oraz 4 medale MŚ.

Szymon Kołecki – Wiek, Waga, Wzrost

Były sztangista urodził się 12 października 1981 roku w Oławie. Jego waga na co dzień wynosi około 102 kilogramy, a pojedynki toczy głównie w kategorii półciężkiej, czyli do 93 kilogramów. W tejże dywizji króluje w organizacji Babilon MMA. Wzrost Kołeckiego to 185 centymetrów, a zasięg ramion 189 centymetrów.

Jego kariera w podnoszeniu ciężarów nie zawsze była tak kolorowa, jak się wydaje. Już na początku drogi, bo w wieku 16 lat został przyłapany na dopingu podczas europejskiego czempionatu juniorów. Sam mówi, iż to wina osoby, która nafaszerowała go, gdy był jeszcze nieświadomym nastolatkiem. Konsekwencje ciągnęły się za nim długo, mimo iż sytuacja nie wyniknęła z jego winy. W trakcie kariery doznał także poważnej kontuzji kręgosłupa, która zabrała mu kilka lat startów.

ZOBACZ TAKŻE: Eddie Hearn odpowiada szefowi UFC. W powietrzu wisi potężny konflikt

Szymon Kołecki – Walki

Kołecki rozpoczynał treningi pod okiem Mirosława Oknińskiego w 2016 roku, a zatem w wieku 35 lat. Trafił do organizacji PLMMA, gdzie zadebiutował, pokonując Dariusza „Daro Lwa” Kaźmieczuka przez TKO w pierwszej rundzie. Drugą walkę stoczył w 2017 roku, pokonując swojego przeciwnika ponownie przez TKO w premierowej odsłonie.

Trafił do organizacji Babilon MMA, gdzie zadebiutował w wadze ciężkiej. Szymon kapitalnie prezentował się w polskiej organizacji, pokazując spory potencjał i smykałkę do sportu, jakim jest MMA. Pokonywał rywala za rywalem, a jego rekord w czerwcu 2018 roku wynosił już 6-0. Wszystkie zwycięstwa odnosił przez skończenia (TKO) w pierwszych rundach, głównie ubijając oponentów w parterze.

Swojej pierwszej zawodowej porażki doznał w sierpniu 2018 roku, ulegając na gali Babilon MMA 5 z Michałem Bobrowskim, który na tamten moment był niepokonanym zawodnikiem z bilansem 7-0. Po trzech rundach walki sędziowie ogłosili jednogłośnie, iż Bobrowski był lepszy na pełnym dystansie.

Pomimo tej porażki Kołecki został zawodnikiem KSW, a zatem największej polskiej organizacji. Zadebiutował na KSW 47 w walce z Mariuszem Pudzianowskim. Była to spora walka, o której dużo mówiono w mediach. Pojedynek był daniem głównym gali w Łodzi. Kołecki wygrał przez TKO z powodu kontuzji „Pudziana” w pierwszej rundzie batalii. W grudniu 2019 roku zmierzył się z Damianem Janikowskim, a zatem także medalistą olimpijskim, ale w innej dyscyplinie, bo w zapasach. Szymon wygrał przez TKO w drugiej rundzie.

Kolejne starcia Kołecki stoczył w 2021 roku. W styczniu pokonał Martina Zawadę decyzją sędziów na KSW 58. Po pół roku wrócił do klatki, mierząc się w walce wieczoru z Akopem Szostakiem. Wielu fanów uważało, iż jest to bezsensowa walka, stawiając w roli sporego faworyta Kołeckiego. Rzeczywistość okazała się taka, jak predykcje. Były sztangista pokonał Szostaka przez KO w pierwszej rundzie.

Po kilku miesiącach ogłosił rozstanie z organizacją KSW. Zawodnik oraz organizacja nie potrafili dogadać się, co do rywala oraz terminu jego następnego starcia. Szymon zmagał się z mniejszymi i większymi urazami, które wykluczały jego starty w MMA. Jego przerwa trwała aż ponad 3 lata, ale ostatecznie wrócił do klatki. Został zakontraktowany przez swojego starego pracodawcę – Babilon MMA. Stoczył pojedynek na gali Babilon MMA 50, a zatem jubileuszu organizacji. Jego przeciwnikiem został Oli Thompson, czyli mistrz wagi ciężkiej organizacji. Na szali nie znalazł się natomiast pas mistrzowski. Polak pokonał Anglika przez jednogłośną decyzję sędziów. W marcu 2025 roku roku zmierzył się z Przemysławem Mysialą w wadze półciężkiej, pokonując go na pełnym dystansie.

W lipcu stoczył kolejną walkę, a jego przeciwnikiem został Marcin Łazarz. W walce wieczoru gali Babilon MMA 53 lepszy okazał się „Bane”, pokonując byłego sztangistę przez TKO w drugiej rundzie. Doszło do rewanżu w listopadzie tego samego roku, a na szali znalazł się pas mistrzowski organizacji w wadze półciężkiej. Kołecki udanie zrewanżował się Łazarzowi, zostając mistrzem kategorii półciężkiej.

W swojej następnej walce Szymon Kołecki stanie przed absolutnie historyczną szansą. Medalista olimpijski może zdobyć pas mistrzowski wagi ciężkiej organizacji Babilon MMA. W przypadku wygranej zostanie pierwszym w historii federacji podwójnym mistrzem. Jego przeciwnikiem będzie Anglik i nowy nabytek organizacji – Stuart Austin.

Pojedynek ten będzie walką wieczoru gali Babilon MMA 57 w Ciechanowie. Zawodnik z Wysp Brytyjskich wydaje się być nie lada wyzwaniem dla Polaka. W przeszłości wojował m.in. dla Bellatora, PFL czy Oktagonu. Na koncie ma wiktorię nad aktualnym mistrzem wagi ciężkiej UFC – Tomem Aspinallem. Poddał go w 2015 roku skrętówką.

Idź do oryginalnego materiału