Reprezentacja Polski wygrała mecze z Niemcami i Holandią wynikiem 3:0 i triumfowała w grupie F United Cup. W ćwierćfinale Biało-Czerwoni zmierzą się z Australią (9 stycznia). Tak się złożyło, iż już dwa dni wcześniej nasz zespół poznał potencjalnego rywala w półfinale. Wyłonił go pojedynek pomiędzy USA a Grecją.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Gauff zrobiła swoje, Fritz sensacyjnie przegrał
W środę Coco Gauff zmazała plamę po ostatniej singlowej porażce z Hiszpanką Jessicą Bouzas Maneiro (1:6, 7:6, 0:6). Tym razem zmierzyła się z Marią Sakkari. Po godzinie i 26 minutach gry triumfowała 6:3, 6:2. W tym czasie tylko raz straciła swój serwis. To było pewne zwycięstwo. Amerykanie i tak jednak mieli sporo nerwów.
Wszystko dlatego, iż swój mecz singlowy przegrał Taylor Fritz. Czołowy amerykański tenisista uległ Stefanosowi Tsitsipasowi (4:6, 5:7). Dla Greka był to jeden z najlepszych meczów w ostatnich miesiącach. W przeszłości był w gronie najlepszych zawodników świata, ale później kontuzje i inne kwestie sprawiły, iż wypadł z czołówki.
Po jego triumfie nad Fritzem stało się jasne, iż zwycięzcę meczu USA - Grecja wyłoni mikst. Obrońcy tytułu w United Cup wystawili do gry Gauff oraz Christiana Harrisona. Rywale, co nie było zaskoczeniem, postawili na duet Sakkari - Tsitsipas.
United Cup. Niesamowita walka w mikście
Powiedzieć, iż starcie mikstów obfitowało w zwroty akcji, to jak nic nie powiedzieć. Była na korcie wyczuwalna waga tego pojedynku. W pierwszym secie już w trzecim gemie amerykańska para przełamała przeciwników, wykorzystując drugiego break pointa, a następnie przy własnym serwisie powiększyła prowadzenie (3:1).
Później Grecy odpowiedzieli czterema gemami wygranymi z rzędu! W tym czasie dwa razy przełamali Gauff i Harrisona, prezentując niezwykłą determinację. Przy stanie 5:3 serwowali na zamknięcie seta. Pomimo piłek setowych, to Amerykanie wygrali gema i mieli jeszcze szansę na to, by uciec spod topora. Cóż jednak z tego, skoro doszło do... kolejnego przełamania. Tsitsipas i Sakkari tym razem już nie pozostawili złudzeń, kto zasłużył na zwycięstwo w pierwszej partii.
Amerykanie stanęli pod ścianą, a tymczasem nerwów w drugim secie nie brakowało. Gauff i Harrison w trzecim gemie wykorzystali czwartego break pointa, wychodząc na prowadzenie 2:1, ale za moment doszło do przełamania powrotnego. Duża szansa na wygranie partii pojawiła się dla obrońców tytułu po stanie 3:3. Najpierw bowiem zdobyli gema przy serwisie rywali, a następnie obronili własne podanie. Później bez problemu domknęli seta, wygrywając go 6:4.
Czytaj także: Najpierw nerwy, potem walec. Tak Świątek potraktowała Fissette'a
O wszystkim decydował zatem super tie-break. W nim od samego początku lepiej radzili sobie Gauff i Harrison. gwałtownie uzyskali prowadzenie 4-0. Nie minęło dużo czasu, a na tablicy świetlnej widniał rezultat 6-1. Wydawać by się mogło, iż Grecy nie mogą postraszyć obrońców tytułu, a tymczasem wygrali pięć punktów z rzędu i wyrównali stan rywalizacji! Kolejne trzy akcje należały do ekipy ze Stanów Zjednoczonych, która miała dzięki temu piłki meczowe.
Ostatecznie Gauff i Harrison wygrali w super tie-breaku 10-8, a cały mecz 4:6, 6:4, 10-8. USA w półfinale United Cup może zmierzyć się z reprezentacją Polski.
USA - Grecja 2:1
Coco Gauff - Maria Sakkari 6:3, 6:2
Taylor Fritz - Stefanos Tsitsipas 4:6, 5:7
Gauff/Harrison - Sakkari/Tsitsipas 4:6, 6:4, 10-8

1 dzień temu












