Sezon 2026 wystartował! Zainaugurowała go również Jessica Pegula, szósta rakieta świata. Na start zmierzyła się z Anną Kalinskają w WTA 500 w Brisbane. Łatwo zwycięstwa jednak nie odniosła. Potrzebowała trzech setów. Na etapie 1/8 finału spotkała się natomiast z Dajaną Jastremską.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Zaskakujący pierwszy set, a potem odrodzenie Peguli
Teoretycznie to Pegula była faworytką do zwycięstwa. W końcu rywalka zajmuje 27. miejsce w rankingu WTA. Bilans bezpośrednich meczów przemawiał jednak na korzyść Ukrainki. Panie mierzyły się tylko raz i to prawie cztery lata temu. Wówczas Amerykanka przegrała w dwóch setach. W czwartek miała więc okazję do tego, by się zrewanżować.
Pierwszy set był bardzo zacięty. Tenisistki miały problem, by utrzymać własne podania, ale do pierwszego przełamania doszło dopiero w piątym gemie. Wtedy to serwis rywalce odebrała Pegula. I kiedy wydawało się, iż postawi kropkę nad "i" w 10. odsłonie tej partii, przy własnym podaniu, to doszło do zwrotu. Została dwukrotnie przełamana. Prowadziła 5:3, by ostatecznie przegrać 5:7.
Doszło więc do sporej sensacji. Pegula nie zamierzała się jednak poddawać. W drugą partię weszła pewnym i zdecydowanym krokiem. Już w pierwszym gemie była bliska tego, by odebrać podanie przeciwniczce. Ta sztuka jej się nie udała. "Co się odwlecze, to nie uciecze", jak mawia stare porzekadło. I tak też było w przypadku Amerykanki. Przełamała rywalkę i to dwukrotnie, najpierw w piątym, a następnie w siódmym gemie, co zaowocowało pewnym zwycięstwem 6:2 i trzecim setem.
Zobacz też: Było 5:0 dla Linette, a tu taka końcówka! Niebywały bój o ćwierćfinał.
Chwila dekoncentracji, a potem popis Peguli
Pegula nie poszła za ciosem. Już w jej pierwszym gemie serwisowym Jastremska wypracowała break pointa. I błyskawicznie go wykorzystała, prowadząc 2:0. Długo z tej przewagi się jednak nie cieszyła. Znów doszło do zwrotu, który doprowadził do wyrównania 2:2, a po chwili Jastremska nie obroniła kolejnego podania. Tej straty Ukraince, która w całym spotkaniu popełniła łącznie aż 10 podwójnych błędów serwisowych, odrobić się nie udało. Pegula wygrała 6:3, przełamując Jastremską w dziewiątym gemie do 0. Spotkanie trwało 136 minut.
Jessica Pegula - Dajana Jastremska 5:7, 6:2, 6:3
Na kolejnym etapie rywalizacji, czyli w ćwierćfinale, Jessica Pegula zmierzy się z Ludmiłą Samsonową.

21 godzin temu














