Artur Szpilka jako gorliwy katolik regularnie uczestniczy w niedzielnych Mszach Świętych. Zdarza się, iż temat jego wizyt w świątyni trafia do mediów, także tych społecznościowych, często za sprawą samego zainteresowanego. Tak jest i tym razem. W swojej relacji "Szpila" opowiedział bowiem o ostatniej Eucharystii z jednego z kościołów w Szczecinie, a całą historię zakończył finałem, który nie sposób było przewidzieć.